Czy Brandon Brown jest pożytecznym nabytkiem Kotwicy Kołobrzeg?

Powered By Blogger

Szukaj na tym blogu

środa, 30 grudnia 2009

Jedenasta gorycz porażki stała się faktem.

 Wiara w sukces
Gdy na 5 sekund przed końcem spotkania Brian Freeman stawał na linii oddalonej o 4 m i 20 cm od kosza przy wyniku 67:68 pomyślałem, że naprawdę nasi ulubieńcy wygrają to spotkanie i odbiją się nareszcie od dna ligowej tabeli.Nic bardziej mylnego- Brian spudłował dwa osobiste , konsekwencją tego był szybki faul naszej drużyny -dwa wolne PBG Basket wykorzystane i po krzyku.Pierwszy raz od niepamiętnych czasów naszą drużynę żegnały  gwizdy zawiedzionej publiczności.To już kolejne spotkanie przegrane w samej końcówce, tym bardziej bolesne, że w meczu z sąsiadem w ligowej tabeli prowadziliśmy w 3 kwarcie nawet różnicą 12 punktów
Spotkanie dwóch słabych drużyn PLK:
Co do samego spotkania nie mam wątpliwości, że ''Czarodzieje z Wydm'' jako drużyna zagrali jeszcze gorzej niż w ostatnim meczu u siebie z Treflem Sopot.Razi brak komunikacji w ataku naszego zespołu, braki w przygotowaniu kondycyjnym( jedyne nad czym pracuje trener Blechacz to chyba fizyczność graczy i nabranie tkanki mięśniowej).Ta toporna gra w ataku, brak komunikacji między zawodnikami może być zrozumiały w 1 czy 2 kolejce sezonu, ale nie gdy zaczynamy rundę rewanżową -podobno''lepsze dni'' dla zespołu.Tego światełka w tunelu nie widać a 3 stycznia czeka nas arcyważny mecz w Inowrocławiu ze Sportino.Jeśli go przegramy, to będziemy jednym z  murowanych kandydatów do opuszczenia PLK( 13 i 14 miejsce) i nawet faza pre playoffs będzie tylko pobożnym życzeniem.

Światełko w tunelu....
Jest nim na pewno, młody, ambitny i przebojowy Dawid Bręk. ''Breniu'' pod kolejną nieobecność kontuzjowanego Bartosza Diduszko pokazał jak ważna dla niego jest gra dla klubu pod szyldem ''Kotwica Kołobrzeg''.Uczynił on ogromne postępy pod okiem Sebastiana Machowskiego, teraz zmężniał i dorósł do bycia jedną z opok tego zespołu.12 punktów 2 zbiórki 4 asysty i aż 5 przechwytów na dobrym procencie rzutowym( 60% za 2 i 33 % za 3) mówi samo za siebie.Cieniem na grę zawodnika pochodzącego z Opalenicy rzuca się tylko 5 strat popełnionych przez niego w tym spotkaniu.

Trzon zespołu
Jak zwykle drużynę starał się prowadzić do zwycięstwa kapitan Piotr Stelmach i Łukasz Wichniarz- nie mieli oni jednak wystarczającego wsparcia Omniego Smitha( 17 % za 2 i 0% za  3 !!!) , który sprawia  wrażenie, że gra na pozycji rozgrywającego jest męczącym obowiązkiem.
PBG BASKET to:
Moim zdaniem spory zawód tej ligi. Teraz po przyjściu 41-letniego Serba trzeba dać drużynie trochę czasu na poukładanie wszystkich puzli tej układanki. Na pewno czeka go sporo pracy, bo ''to'' co dostał  w spadku po trenerze Eugeniuszu Kijewskim kolokwialnie rzecz ujmując wrażenia dużego nie robi.Jest kilku ciekawych zawodników obwodowych jak Zbigniew Białek czy Wojciech Szawarski, niedawno pozyskany James Maye czy obiecujący, ,choć wczoraj wyjątkowo apatyczny  w  ataku Adam Waczyński.. Czeka go sporo pracy aby drużyna prezentowała w ataku skuteczną i przyjemną dla oka grę.

Kotwica Kołobrzeg-PBG Basket Poznań

67:70

(14:12, 19:14, 20:20, 14:24)
Tak punktowali: 

Kotwica:
P.Stelmach 16, Łukasz Wichniarz 16,  D. Harris  13, D.Bręk 12, O. Smith 8, B.Freeman 2.

PBG Basket:
Z. Białek 15, R.Tomaszek 12, J..Maye 11, W. Szawarski 7,A. Ciric 6, A.Graves 6,  Hubert Radke 5, U.Duvnjak 4, A.Waczyński 3, M.Bartosz 1.

I taka mała dygresja na koniec .W rotacji trenera Mijatovicia było 10 zawodników i wszyscy zapunktowali...W naszej rotacji...7 graczy!!!!!.Nikt mi nie zamydli oczy finansami, bo to trener miał wolną ręka w kompletowaniu zespołu i on za niego odpowiada.Dlatego pytam trenerze.Czy nie można było odpowiednio drenować 1 ligi w poszukiwaniu zawodników dla których gra w ekstraklasie byłaby naprawdę ważnym okresem w karierze.Nie- lepiej było kontraktować naturalizowanego Holendra Briana Freemana, który choć jest  sympatycznym człowiekiem kaleczy ze wszechmiar ten piękny sport.Wiem, że to mocne słowa, ale przykład Marka Miszczuka, który wczoraj w Zgorzelcu rzucił 26pkt i miał 5 zbiórek pokazuje, że można grać pod koszem w PLK również polskim graczem bez wybitnego CV dla którego gra na najwyższym szczeblu rozrywkowym jest zaszczytem.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Kotwica Kołobrzeg-PBG Basket Poznań :zapowiedź

Już jutro (tj. 29 grudnia 2009 r) czeka nas starcie bezpośrednich sąsiadów w tabeli Polskiej Ligi Koszykówki. Plasujący się na 12 pozycji zespół Kotwicy Kołobrzeg podejmie sklasyfikowany na 11 miejscu zespół PBG Basketu Poznań. Przed ostatnim meczem w 2009 r. Kołobrzeżanie legitymują się zaledwie 3 wygranymi spotkaniami ( ze Sportino , Turowem u siebie oraz jedyna wygrana potyczka na wyjazdowa z Polonią 2011 w Warszawie) i na pewno mają spore ''apetyty '' na długo oczekiwane zwycięstwo.Po drugiej stronie mamy zespół ze stolicy Wielkopolski, który pomimo sporego jak na polskie warunki zaplecza organizacyjnego( solidny budżet + dobre zarządzanie) nie spełnia pokładanych w nim nadzieji.
 Roszady na poznańskiej ławce...
Niedawno ze stanowiska pierwszego szkoleniowca zespołu  został zwolniony Eugeniusz Kijewski, którego tymczasowo zastępował w meczu z Polpharmą w Starogardzie Gdańskim  znany niegdyś na polskich parkietach koszykarz Tomasz Jankowski.Trenerska karuzela w drużynie naszych najbliższych rywali chyba już zwolniła na dłużsy okres czasu, ponieważ PBG Basket poprowadzi na pewno do końca sezonu niedawno zakontraktowany   Dejan Mijatovic. 41-letni Serb dotychczas jako samodzielny szkoleniowiec może pochwalić się awansem z zespołem Lions Vrsac do Ligi Adriatyckiej w sezonie 2008/2009 .Wcześniej asystował  jak II szkoleniowiec w zespole FMP Belgrad ( dawniej zwany jako Żeleźnik) oraz w młodzieżowych kadrach reprezentacji Serbii.

Przypomnijmy, że mecz w Kołobrzegu  będzie pierwszym spotkaniem rundy rewanżowej sezonu zasadniczego. W inauguracyjnej kolejce Kotwica przegrała 10 października w Poznaniu 66:74.Oby jutro ekipa  ''Czarodziejów z Wydm''  wreszcie schodziła z parkietu z uniesionymi głowami..



                    Mecze PBG Basketu pomimo,  że w Poznaniu rozgrywane  były spotkania Eurobasketu
  nie cieszą się dużym zainteresowaniem kibiców w hali Arena.

środa, 23 grudnia 2009

Kotwica Kołobrzeg- Trefl Sopot 72-79

Zawodnicy Kotwicy ponieśli już trzecią na własnym parkiecie i dziesiątą w całym sezonie porażkę w meczu ligowym.Rywal jak zwykle w tej lidze był w zasięgu '' Czarodziejów z Wydm'', ale znowu zabrakło wyrachowania w decydujących fragmentach spotkania..Sam mecz -jak dla mnie był żenującym widowiskiem...Kotwica grała w ataku prowizoryczne akcje, które tylko od czasu do czasu przynosiły efekt punktowy.Częściej na parkiecie rządził przypadek oraz chaos czego efektem były  rzuty z nieprzygotowanych pozycji.Trefl natomiast jak na swój potencjał organizacyjny, a przede wszystkim kadrowy-znacznie szersza ławka rezerwowych+ zawodnicy ograni już na polskich parkietach, nie zaprezentował wybitnej koszykówki..Należy nadmienić , że po stronie gospodarzy wystąpić nie mógł po raz kolejny Bartosz Diduszko, którego kontuzjowany nos przeszkadza w udziale już w kolejnym meczu Polskiej Ligi Koszykówki.


Omni Smith-lider Kotwicy???

  W spotkaniu 13 kolejki naszej ekstraklasy po raz kolejny na siłę chciał się zaprezentować nam Omni Smith jako lider kołobrzeskiego zespołu...Myślę, że nie tylko ja, ale również większa rzesza kibiców zauważyła, że ten zawodnik ma zdecydowanie zbyt duże inklinacje do gry indywidualnej i często nie zauważa partnerów z zespołu znajdujących się na dogodnych pozycjach rzutowych.Omni zdobył w tych zawodach 19 pkt, miał 4 zbiórki i 3 asysty, ale głównie dzięki temu, że skutecznie egzekwował rzuty wolne, które były konsekwencją fauli na nim popełnianych..Z gry już nie było tak dobrze-4/8 za 2 pkt i 0/3 za 3 pkt na nikim nie powinno robić wrażenia..

Kotwica Bez Diduszki...

Pomimo bardzo przyzwoitych zawodów rozegranych przez Dawida Bręka, nie można ulec  wrażeniu, że jest to typowy playmaker , a nie zawodnik na pozycję nr. 2 .Grając z konieczności na tej właśnie pozycji Dawid zdobył 10 pkt miał  5 asyst i aż 7 zbiórek(co przy jego 182 cm wzrostu jest nie lada wyczynem!) ale ciężko mu było nadążyć za obwodowymi zawodnikami Trefla-Clifem Hawkinsem i Iwo Kitzingerem .

Pomeczowa degrengolada....Czyli esencja ostatniego meczu w 2009 roku.


 Po  konferencji trenerów i zawodników z mediami, na  którą oczywiście nie mogli się udać kibice kołobrzeskiego zespołu można było porozmawiać ze sztabem szkoleniowym Kotwicy.Efekt paraliżuje mnie do dziś dnia. Na pytanie -dlaczego  w decydujących akacjach spotkania Omni Smith ''klepie piłkę o parkiet 15 sek i nie dzieli się nią z partnerami z zespołu, uzyskuję odpowiedź od trenera Blechacza-''my mu inaczej rozrysowaliśmy zagrywkę , a on inaczej zagrał'' a jego syn - który bądź co bądź jest tłumaczem w tym zespole dodaje''San Antonio Spurs też grają decydujące akcje meczu na niskich zawodników''. Ta wypowiedź była dla mnie co najmniej zaskakująca-no chyba , że Omni Smith potrafi oddawać takie rzuty  jak Tony Parker, Manu Ginobili lub Roger Maison jr...A może ktoś za dużo w sztabie szkoleniowym Kotwicy oglądał meczów NBA i ma zbyt wybujałą fantazje(?)...
Piotr Szczepaniak dodał jeszcze zapytany o kwestie Briana Freemana i jego przydatności do zespołu'' To naprawdę fajny chłopak, ma papiery na granie(...) On w meczu ma zrobić swoje- rzucić 6 pkt i zebrać 6 piłek''.Żeby była jasność.Ten 23- letni zawodnik ma średnią 1,2 pkt i 1,9 zbiórki  w dotychczas rozegranych spotkaniach....
Należy również dodać, że zawodnicy zaległe pensje otrzymali w piątek 18 grudnia w przededniu spotkania z Treflem!!!! I jak tu wieżyć naszym działaczom w przedsezonowe obietnice- "" Wystartujemy w PLK tylko wtedy, gdy zapewnimy sobie stabilny budżet''.Czyżby Pan Alekasander Walda był kolejnym wirtualnym prezesem naszego ukochanego klubu...

Tak punktowali:

   Kotwica:   
P.Stelmach 22,  O. Smith 19, D.Bręk 10, Ł.Wichniarz 9,  D. Harris 9, S. Rduch 5.

Trefl:
C. Hawkins 17, M.Stefański 14 ,I. Kitzinger 12,  G. Kadziulis 11, Ł. Ratajczak 10, S. Kuzminskas 6, L.Kinnard 4, P.Malesa 3, P.Kowalczuk 2.


                  M.Stefański (nr 10) zaliczył w meczu z Kotwicą klasyczny double-double notując 14 pkt i aż 14 zbiórek.

piątek, 4 grudnia 2009


Kotwica wejściami pod kosz chciała niwelować stratę punktową.

Mocna obrona Żaka przyniosła im w Kołobrzegu sukces.

Grzegorz Grabowski (nr.8) w walce o pierwszą piłkę tego spotkania.

Zwycięski Żak.

Zwycięstwem koszalińskiego Żaka zakończyło się derbowe starcie w koszykarskiej lidze kadetów .SKK Kotwica mimo,iż przegrała 68:81(12:28, 28:21,13:18,15:14) zaprezentowała ciekawy, szybki basket.Głównym mankamentem była nerwowość, która wdawała się w szeregi kołobrzeżan, gdy im '' nie szło'' w ataku.Podopieczni Pawła Surówki pokazują jednak , że ciągle czynią postępy i nieprzypadkowo wygrali ostatnie bratobójcze starcie z Kotwicą 50.

piątek, 27 listopada 2009

Młodzież pod koszem

Już jutro starcie młodych adeptów koszykówki. O godz 12 w kameralnej hali sportowej przy ulicy Wąskiej zespół kadetów SKK Kotwica Kołobrzeg będzie podejmował Żaka Koszalin. Jutro zostanie na blogu zamieszczona relacja z tego meczu.Obecność na hali j każdego fana kołobrzeskiego basketu obowiązkowa.

środa, 25 listopada 2009

Szósta porażka wyjazdowa- tym razem w Słupsku.

Fatalna passa wyjazdowa  Kotwicy trwa nadal.Tym razem zespół ''Czarodziejów z wydm''przegrał w Słupsku z zespołem Czarnych w drugim w tym sezonie wyjazdowym  meczu derbowym.

Kołobrzeżanie do meczu przystąpili z rekonwalestentem  Bartoszem Diduszko( nie zagrał  w ostatnim meczu z Anwilem).Po stronie gospodarzy nie zagrał  natomiast dobry znajomy kibiców kołobrzeskich silny skrzydłowy Chris Daniels, narzekający na bóle kręgosłupa-prawdopodobny jest wyjazd zawodnika do Stanów Zjednoczonych w celach leczniczych.

Początek meczu to rozkojarzenie zespołu słupskiego, czego efektem były pudła z czystych pozycji rzutowych -prowadzenie gości w 9 minucie gry osiągnęło 7 punktów-18:11 po dwójkowej akcji Omni Smith-Darrel Harris.W zespole słupskim kompletnie nie mógł się odnaleźć Dawid Przybyszewski, którego zdominował w walce o zbiórki wyżej wymieniony D.Harris( w całym meczu aż 17 zb!!!).Czarni w tej części meczu grali bardzo indywidualnie, szczególnie para obwodowych zawodników-Tyrone  Brazelton -ex Asseco Gdynia i Alex Harris -poprzedni sezon  Turów Zgorzelec. Widać gołym oiem było, że wspomniana dwójka dopiero od kilku tygodni trenuje  razem ze sobą..

Druga kwarta-dziesięć minut fatalnej defensywy...

W drugiej kwarcie najwyższe prowadzenie Kotwicy miało miejsce w 12 minucie gry-wtedy to po penetracji strefy podkoszowej wyróżniający się Omni Smith minął Mantasa Cesnauskisa i zdobył dwa oczka z pod samej deski.Jak się okazało potem, były to miłe złego początki-Kotwica straciła skuteczność w rzutach z gry, a punkty zdobywali dla zespołu  ''czarnych panter ''rzutami zza lini 6,25- Alex Harris oraz Marcin Sroka.Chwilę potem Ronald Clark rzucił z nad rąk Ivana McFarlina i przyjezdni już przegrywali jednym punktem 30:31.Niemrawa gra Kotwicy w obronie w  końcowej fazie pierwszej połowy została jeszcze skarcona przez Tyrona Brazeltona oraz Wojciecha Żurawskiego, który ustalił wynik  przed długą przerwą na 40-34.

''Szymon Rduch show''


Zawodnicy Kotwicy rozkojarzeni wyszli na trzecią kwartę .Przewaga gości osiągęła już 11 punktów .Paweł Blechacz poprosił o czas na rządanie przy stanie 52:41 dla gospodarzy.Poskutkowało.Po time-oucie Łukasz Wichniarz i Szymon Rduch rzutami z dystansu przywrócili nadzieje w końcowy sukces(60:58 po rzucie w ostatniej sekundzie 3 kwarty oddanym przez S.Rducha)

Znów przegrywamy końcówki...

Nadzieje wlane w trzeciej odsłonie gry w serca kołobrzeskich fanów basketu niestety okazały się płonne.Zaczęło się od dobrych akcji ''czarodziejów z wydm'' i odzyskania prowadzenia drużyny przyjezdnej-64:60.Gra w dalszej części decydującej partii toczyła się punkt za punkt.Decydujący moim zdaniem był moment ...gdy Alex Harris uderzył w twarz w walce o piłkę  Bartosza Diduszkę, który z podejrzeniem poważnego złamania nosa został odwieźiony do szpitala.Kotwica wyraźnie została wybita z rytmu-dwa rzuty za trzy trafił A.Harris, Czarni tym sposobem odskoczyli na kilka oczek i dowieźli prowadzenie do samego końca spotkania...
Energa Czarni Słupsk-Kotwica Kołobrzeg 85:77




(12:20, 28:14, 20:24, 25:19)
 
Tak punktowali:
Czarni :T. Brazelton 25 (2x3), A. Harris 17 (5x3), M. Sroka 11 (1x3), R. Clark 11, W. Żurawski 8 , D. Przybyszewski 4 , M. Cesnauskis 4 , J. Sulowski 3 (1x3)
 
Kotwica: D. Harris 20 (1x3), B. Diduszko 16 (3x4), O. Smith 15, Ł. Wichniarz 11 (3x3), S. Rduch 10 (2x3), P. Stelmach 3 (1x3), I. McFarlin 2 .
 
Po tym meczu nasuwają mi się dwa pytania do trenera Blechacza....Chociaż po tym jakie informacje mam na temat treningów zespołu kołobrzeskiego to łapać się można za głowę.Trener nie ma żadnego autorytetu u zawodników z USA, gra obronna jest fatalna -po prostu nie jest ułożona poprzez trening.Zawodnicy pokazują, że jak na polskie warunki mają duży potencjał, który jednak nie jest moim zdaniem co najmniej w 50 % wykorzystywany...Co więcej I.Mc Farlin nie okazuje się -przynajmniej na razie, jedną  z podstawowych opcji w ataku, notując jak na razie mierne występy...
 
Przed nami kolejny wyjazdowy  mecz z mistrzem kraju Asseco Prokom Gdynia, który na polskim podwórku nie ma znalazł do tej pory pogromcy( bilans 9-0)Na arenie Euroligi prezentują się natomiast jak dotychczas poniżej oczekiwań(1-4) odnosząc jak do tej pory jedne zwycięstwo w Gdyni z Armani Jeans Mediolan.Zespół oparty głównie na zawodnikach zagranicznych-Qintel Woods, Pape  Sow, Daniel Ewing, Ronnie Burrel oraz naturalizowany Polak-Dawid Logan jest zdecydowanym faworytem tego spotkania...
 
Przypomnijmy, że Kotwica w poprzednim sezonie toczyła fantastyczne boje z drużyną wielokrotnych mistrzów Polski- przegrała w rundzie zasadniczej z Asseco( wtedy jeszcze  Sopot) w Kołobrzegu 84:89( po dogr)oraz w Sopocie 102-101 po dwóch dogrywkach....Kotwica zrewanżowała się za porażki w finale Pucharu Polski wygrywając 98-89 zdobywając tym samym w lubelskiej ''hali Globus'' to trofeum.I tylko możemy powspominać ten wspaniały ubiegły sezon ''Czarodziejów z Wydm'' modląc się o jak najniższy wymiar kary w tym sezonie...
 
 

niedziela, 15 listopada 2009

Chore struktury PLK

Święto koszykówki jakie miało mieć miejsce 14 listopada pomiędzy Kotwicą Kołobrzeg, a Czarnymi Słupsk nie doszło do skutku....Powód-drużyna gości nabawiła się podobno świńskiej grypy!!!Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że ową decyzję orzekł piastujący rolę prezesa rady nadzorczej PLK Andrzej Twardowski, który jest notabene ...prezesem CZARNYCH SŁUPSK!!!! Niech to pozostanie samym komentarzem w całej sprawie.

Dodam, że klub Energa Czarni Słupsk co ciekawe nie podał, że chory jest Chris Daniels- były zawodnik Kotwicy.Jak wiadomo sympatyczny Amerykanin ma sporo znajomych w K-g, więc gdyby klub też go wprowadził na listę''obłożnie chorych'' mógłby wprowadzić Veto i  nie zgodził się na takie konszachty ujawniając pewnie całą mistyfikację.

Wiem jedno - najbardziej szkoda, że nieodbędzie się zbiórka pieniędzy dla chorej Mai Pęcak.Akcja kibiców na mieście + zaangażowanie naszego klubu to sprawy godne podziwu.No niestety ważniejsze jest to, aby mógł zagrać PG Czarnych Mantas Cesnauskis , który razem z Danielsem jako jedyni wyróżniają się w tej konstelacji średniaków ze Słupska.Jednym Słowem MARNI SŁUPSK.

Znicz Jarosław -Kotwica Kołobrzeg 91:84 (31:24 ,24:13 ,17:31 ,19:16 )

Zacznę od przeprosin , że post pojawił się z tak dużym  opóźnieniem...Następne posty będą wydawane w dniu meczu ''Czarodziejów z Wydm'' albo na drugi dzień...Z meczy w Hali Milenium będzie robiona  fotorelacja- wychodzę na przeciw oczekiwaniom oraz sugestiom czytelników ;p.Wracając do wydarzeń z Jarosławia....Najtrafniej podsumował je nasz rzucający obrońca Bartosz Diduszko w wywiadzie dla TVP     '' Zagraliśmy dziś po prostu jak baby!! Brak mi słów , aby opisać to co stało się na parkiecie''.

Kotwica  nie broniła w tym meczu praktycznie wogóle- duet Keddric Mays, Jeremy Chappel raz po raz dziurawili kosz Kotwicy z obwodu. Trzeba zaznaczyć, że znów zawiódł Omni Smith, który na  siebie chciał wziąść ciężar zdobywania punktów....i miał przy tym fatalną skuteczność 4/12 za 2 pkt i 0/3 za 3 to jak na kreowaną przed sezonem- pierwszą ''strzelbę'' zespołu to wynik zatrważający.Dodajmy do tego rekordowe 7 strat Darrela Harrisa  w samej drugiej kwarcie i kibic  koszykarskiej Kotwicy mógł się naprawdę załamać...Efektem tych ''popisów''była 17 punktowa strata do przerwy i na prawdę nic nie zapowiadało poprawy sytuacjiw w 3 i 4 kwarcie.
Renesans  KOTWICY

A jednak .Kotwica po raz kolejny pokazała , że jest młodą i nie obliczalną drużyną.. Trzecia kwarta to popis wspomnianego powyżej Harrisa, który zaczął trafiać seryjnie, nie popełniając już głupich strat,wtórował mu dobrze dysponowany  tego dnia Łukarz Wichniarz ( 60% skuteczność zarówno za 2 jak i za 3 pkt) .Jak zawsze solidny w walce pod tablicami  był kapitan Kotwicy Piotr Stelmach(6/8 za 2 , 7 zb)..Wszystkie te czynniki oraz spadek skuteczności duetu Amerykanów ze Znicza doprowadził do ciekawej 4 kwarty...
''I znów czegoś zabrakło''
Emocje sięgnęły zenitu gdy na niecałą minutę przed końcem Kotwica objęła prowadzenie 84:83.Niestety po raz kolejny Kotwica zapłaciła frycowe za brak doświadczenia.Bardzo ważną trójkę dla gospodarzy trafił Chappel, chwilę później Bartosz Szarzało i było już po zawodach...

Tak punktowali;
ZNICZ:
J. Chappel 28 (4 x3 pkt), K. Mays 22 (6x3), T. Zabłocki 16 (2x3)B. Sarzało 8 (1x 3) ,A. Misiewicz 7 A. Mikołajko 5(1 x3) ,D. Witos 5 (1 x 3).
Kotwica:
D. Harris 26 (1x3),Ł. Wichniarz 15 (3x3),P. Stelmach 12,O. Smith 10 ,D. Bręk 8( 2x3)B. Diduszko 9 (1x3, I. McFarlin 4

Celowo podałem liczbę trafionych rzutów za 3 punkty..Kotwica trafiła ich siedem więc jak na mecz wyjazdowy nie jest to wynik tragiczny, ale na litość...Panie Trenerze Blechaczu jak drużyna może dać sobie wrzucić 15 trójek!!!!!Ktoś powie , że jest to ewidentny brak doświadczenia na ławce, a co za tym idzie  reakcji na wydarzenia na parkiecie...Poczekamy zobaczymy, ale pierwsza ósemka oddala się coraz dalej.Na pierwsze zwycięstwo wyjazdowe będzie trzeba poczekać  co najmniej do najbliższej środy (18 bm)  kiedy to Kotwica będzie grała we Włocławku z miejscowym Anwilem...Już powoli zaczynam się bać trójek Mujo Tulijkovicia, Szubargii, i weterana polskich parkietów Andrzeja Pluty...

sobota, 7 listopada 2009

Victoria nad Turowem!!!

Po raz kolejny okazało się, że sport to nieprzewidywalna dziedzina życia,.Kotwica Kołobrzeg pokonała bowiem znacznie silniejszą (wydawałoby się) kadrowo i organizacyjnie ekipę ze Zgorzelca 73:63(19:17,12:20 ,20:15,22:11).Wspaniałymi zawodami nasz zespół rozbudził teraz oczekiwania kibiców, którzy byli '6 zawodnikiem w czwartej kwarcie dopingując na stojąco swój zespół..Fantastycznie zagrał Szymon Rduch, który w newralgicznym momencie rzucił dwie'' trójki'' i poderwał zespół do ataku.Klasą samą dla siebie był oczywiście Darrel Harris, który potrafił skutecznie walczyć na tablicach (13 zb w całym sppotkaniu!), zablokować reprezentanta Niemiec Konrada Wysockiego, a przede wszystkim grał bardzo odpowiedzialnie dla dobra zespołu.Po stronie kołobrzeskiej prym również wedli:Piotr Stelmach(4x3), który szczególnie w 2 połowie potrafił rozmotować obronę Zgorzelczan oraz Omni Smith i Dawid Bręk, którzy dobrze uzupełniali się w prowadzeniu gry ''Czarodziejów z Wydm'' (odpowiednio 6 i 4 asysty)
Co można napisać o zespole ze Zgorzelca?Napewno zlekceważyli Kotwicę, co po meczu przyznał nawet szkoleniowiec Sasa Obradovic.Zawiedli Willi Dean, który nie potrafil dobrze prowadzić gry Turowa, Justin Gray-podobno superstrzelec.Na swoim poziomie zagrał tylko center znany już nam ze złotych czasów ówczesnego Zeptera Śląska Wrocław-Michael Wright,który był szczególnie w pierwszej odsłonie gry nie do upilnowania zdobywając większość pkt. z pod obręczy.Przeciętnie zagrał także weteran polskiego basketu-Adam Wójcik, pełnący w tym meczu rolę wchodzącego z ławki oraz kreowany na młodą polską gwiazdę Michał Chyliński,który notabene zabrał miejsce w kadrze na Eurobasket 2009 wydawałoby się znacznie lepszemu Pawłowi Kikowskiemu...Ale to już historia na co najmniej następny artykuł zawierający filozofię selekcji zawodników na kadrę trenera Mulego Katzurina.
Tak punktowali:
Kotwica:
P. Stelmach 22 , O. Smith 15 , S. Rduch 9 , Ł. Wichniarz 9 , D. Harris 7 , B. Diduszko 7 , D. Bręk 4.
Turów :
M. Wright 25 ,  A. Wójcik 10 , J. Gray 12 , M. Chyliński 8 , K. Roszyk 4 , K. Wysocki 2 , P. Leończyk 2.

Nadmienić należy również, że Kotwicę zasilił amerykanin Ivan McFarlin- widać u niego duży potencjał w kreowaniu kolegów z zespołu na parkiecie, niezły rzut, choć z osądami poczekajmy do następnych spotkań.Warto nadmienić , że Ivan ma za sobą epizod w NBA w barwach Philadelphii 76ers w sezonie 2006/2007( 11 spotkań) .W ostatnim sezonie w zespole z Nyonu( szwajcarska ekstralkasa) notował średnio 15 pkt i 10 zbiórek na mecz.

Teraz przed zespołem Pawła Blechacza jeden z najdalszych wyjazdów w lidze do Jarosławia i spotkanie ze Zniczem , który legitymuje się bilansem 4-1 na starcie rozgrywek.Jeśli Kotwicy mażą się faza play-off  to właśnie takie mecze należy wygrywać.Początek spotkania w niedzielę o godz . 18.

piątek, 30 października 2009

Polpharma Starogard Gdański-Kotwica Kołobrzeg 79:58 (17:15, 21:20 , 22:13,19:10)

Podopieczni Pawła Blechacza zawiedli w meczu inauguracyjnym piątej kolejki PLK doznając dotkliwej porażki w Starogardzie Gdańskim(jest to druga porażka Kotwicy w sezonie zasadniczym na wyjeździe i już trzecia w sezonie).Przyczyn tej porażki jest kilka nadmienię parę z nich:


Miłe złego początki czyli..

Dobra pierwsza kwarta w wykonaniu Kołobrzeżan.Po akcjach Piotra Stelmacha , Bartosza Diduszki i przede wszystkim Omni Smitha( grał indywidualnie ale nareszcie na niezłym proc. rzutów z gry) Kotwica osiągnęła w 8 minucie gry pięć punktów przewagi i prowadziła 15:10.Potem nastąpiło załamanie w drużynie kołobrzeskiej maszynce ,-seria gospodarzy 7-0 , niemoc w akcjach ofensywnych dobrze podwajanego lidera ''Czarodziejów Darella Harrisa..Zespół zaczął popełniać przede wszystkim wiele niepotrzebnych strat przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy..

2 kwarta ''Kuligiem rwie''

Dosłownie i w przenośni , ponieważ właśnie Damian Kulig z Polpharmy wiódł prym na parkiecie.Łatwo ogrywał wespół z Patrickiem Okaforem podkoszowych Kotwicy.I..W 2 kwarcie wynik dla kołobrzeżan starał się trzymać Diduszko, który odważnie wbijał się w strefę podkoszową kończąc akcje 2+1 oraz rzuty dystansowe.

3 kwarta- kwartą prawdy

Tu ukazała się największa bolączka naszego zespołu-brak centra z prawdziwego zdarzenia , który wspomógł by w walce D.Harrisa pod obiema tablicami.Bez takiego zawodnika na pewno wygrywanie na wyjazdach będzie ekstremalnie ciężkie.Jeśli do tego dodamy, że w Polpharmie zaczął lepiej punktować obwód-akcje Weeden'a , Majewskiego, Kuliga wyklarowały więc stuację na parkiecie.W odpowiedzi trafił  jeszcze za trzy punkty Łukasz Wichniarz ale niestety były to ostatnie podrygi Czarodziejów z Wydm w tym spotkaniu-przewaga aptekarzy zmalała  wtedy do jednego oczka (43:42.) I na tym momencie praktycznie Kotwica przestawła dotrzymywać krok gospodarzom...Nawarstwiały się straty w ataku( w całym meczu Kotwica miała aż 16 strat przy 7 gospodarzy, skuteczność stracili Diduszko i Smith, a skrzętnie pilnowany pod koszem Harris nie mógł znaleźć recepty na zdobywanie punktów pod koszem...
 
4 odsłona bez historii
Polpharma grając swobodnie powiększała swoją przewagę.Zmęczeni gracze Kotwicy Kołobrzeg nie potrafili już odwrócić losów pojedynku...Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to , że gdy odcinany lub nieskuteczny jest Harris to gra w ataku Kotwicy momentalnie traci na jakości i rośnie przewaga rywala.W przypadku drużyn , które tak jak Polpharma  rozpoczną od początku mecz od agresywnej obrony na całym parkiecie sytuacja może być analogiczna jak z meczu z  farmaceutami.Odnotować również należy, że gdy ta wzrosła do 20 punktów trener kołobrzeżan postanowił dać szansę debiutu w tym sezonie młodym-Wojciechowi Złotemu oraz Bartoszowi Matysowi...
 
Tak punktowalii:
 
Polpharma: P. Okafor 18, D. Kulig 14 ,T. Weeden 13 ,Ł. Majewski 8 ,U. Mirkowić 8 ,B. Angley 7, M. Trivunović 5 ,T. Ochońko 4 ,P. Dąbrowski 2
 
Kotwica:O. Smith 15 ,B. Diduszko 13 ,Ł. Wichniarz 13 ,P. Stelmach 9 ,D. Harris 6 ,B. Freeman 2 .
 
 
Kotwicę czeka teraz starcie z najbardziej wymagającym  z dotychczasowych rywali.Do kołobrzegu zawita zespół Turowa Zgorzelec-aktualny v-ce mistrz Polski, uczestnik Uleb Cup.Nietrudno więc wskazać faworyta pojedynku...UWAGA.Początek meczu nietypowo we wtorek 3 listopada o godz 19.Serdecznie zapraszam.Wspomóżmy naszą drużynę w tych ciężkich dla niej chwilach...

poniedziałek, 26 października 2009

Kotwica Kołobrzeg-Polonia Warszawa 89-91(23:15,22:20,18:25,18:21, 8:10 dogr)

Był to mecz, który w tym sezonie przyniósł  najwięcej emocji choć na początku nic na to nie wskazywało.Gospodarze z wielkim animuszem rozpoczęli spotkanie, grając zespołowo i konsekwentnie w ataku.Wspaniale dysponowany tego dnia Bartek Diduszko oraz silny skrzydłowy Darrel Harris raz po raz dziurawili kosz rywali.Kotwica po 20 minutach gry osiągnęła dziesięcopunktową przewagę(45:35) i nic nie wskazywało, aby w drugiej połowie miało ulec zmianie.Nic bardzo mylnego.W drugiej połowie popis umiejętności rzutowych nowy nabytek stołecznej drużyny Eddie Miller, dobrze akcje prowadził (znany z gry w wielu polskich klubach m.in Kotwicy , Śląska, Stali Ostrów) ''Bronek'' Hughes a pod koszem nieocenioną zmianę dał Perka z którym rady nie mógł dać sobie kapitan ''czarodziejów z wydm'' Piotr Stelmach.Do dogrywki doprowadził rzutem za 3 pkt. wspomniany Hughes, a w dodatkowym czasie gry pomimo głośnego dopingu kołobrzeskich fanów basketu nie udało się przełamać rywala.Na 2 sekundy przed końcem rzut na wyrównanie stanu meczu miał D.Harris ale  nie znalazł  on drogi do kosza.
Pierwsza porażka Kotwicy w sezonie 2009/2010 stała się więc faktem.Kołobrzeżanie jadą  w czwartek na mecz wyjazdowy do Starogardu z tamtejszą Polpharmą i na pewno nie będą faworytami tego starcia...

sobota, 24 października 2009

 Jutro kolejna relacja z  meczu. Jutro o godz. 18.Kotwica Kołobrzeg podejmować będzie stołeczną Polonię Warszawa.Czy drużyna Wojciecha Kamińskiego po roszadach w składzie -odejście silnego skrzydłowego Mike'a Ansleya do Sportino i przyjście rzucającego obrońcy Eddiego Millera pokona Kotwicę.Zapowiada się ciekawa rywalizacja.Oby z happy end-em dla "Czarodziejów z Wydm''.


           Dominik Dudek(nr 11) dobrze kierował
                poczynaniami swoich partnerów.

                         Paweł Kosiara (nr.4 na spodenkach) dał dobrą zmianę w 2 kwarcie
  
Obrona strefą czasem przynosiła skutek;p

                             Koszykarze Kotwicy przegrywali walkę na deskach...

Kotwica Kołobrzeg-Spójnia Stargard Szczeciński 50:85 (12:19,10:20,13:14,15:32)

Młodzi koszykarze Kotwicy rozpoczęli mecz piątką:Dominik Dudek,Robert Najdek, Piotr Żołnierczuk(kapitan zespołu),Paweł Oleksa i Grzegorz Grabowski.Rezerwowi zawodnikami byli:Sebastian Grząkowski, Paweł Wójcik, Dominik Cieszyński, Paweł Koziara.                                                     
Obie drużyny rozpoczęły mecz nieskutecznie w ataku, rzuty z przygotowanych pozycji nie chciały znaleźć drogi do kosza.Pierwsi przebudzili się koszykarze Spójni Stargard Szczeciński i po 3 minutach gry osiągnęli prowadzenie 6:0.Obrona każdy swego zawodników przyjezdnych przynosiła znakomite efekty.Pierwsze pkt. w meczu dla zespołu kołobrzeskiego zdobył Żołnierczuk dopiero po 4 minutach gry!!Na tablicy widniał  wtedy wynik  2:8 na niekorzyść Kotwicy.Ożywienie do gry wniosła agresywniejsza, twradsza obrona, dzięki której udało się gospodarzom zniwelować straty do stanu 9:14. Ponownie trafił Żołnierczuk za linii 6,25 m. ale podobnym rzutem odpowiedział zespół ze Stargardu Szczecińskiego.
2 kwarta to coraz większa dominacja zawodników Spójni, którzy posiadając lepsze warunki fizycznie, potrafili lepiej zastawiać obie tablice-zarówno bronioną jak i atakowaną.Dobrą zmianę dał Paweł Kosiara, który starał się penetrować strefę podkoszową.Jednak konsekwętna gra Spójni w ataku pozwoliła im zwiększyć przewagę. 2 minuty przed końcem 2 kw. trener kołobrzeżan Paweł Surówka poprosił o czas na żądanie, aby uporządkować grę w ataku.Na tablicy widniał wynik 22:37 na korzyść Spójni.Po przerwie Kotwica zacieśniła szyki w obronie, ale w ataku nadal grali nieskutecznie.Na długą przerwę drużyny schodziły przy wyniku 22:39 dla Spójni.
Trzecia odsłona gry rozpoczęła od dwóch skutecznych akcji podkoszowych drużyna gości.Kotwica jednak znacznie przyśpieszyła akcje, grała szeroko co pozwalało zawodnikom obwodowym szukać wejść pod samą obręcz.Akcja Koziary w 22 minucie i było 26:41.Dobrze w tym fragmencie prezentował się rozgrywający Kotwicy Dominik Dudek, który znalazł wspólny język z resztą drużyny.Za 3 pkt trafił Koziara i wydawało się , że Kotwica wróci jeszcze do gry.Niestety pod koniec trzeciej kwarty nastąpiło załamanie gry . Dominika Dudka zmienił drugi rozgrywający Sebastian Grząkowski, który popełnił kilka strat przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy...Ten moment gry to popis Spójni , która znacznie powiększyła prowadzenie po celnych rzutach zarówno z pod kosza jak i z dystansu.Gospodarzy próbował poderwać jeszcze jej Żołnierczuk, który trafiał z dystansu i po wejściach pod kosz.W 33 minucie było 43:65.Niestety krótka ławka rezerwowych nie pozwoliła w dalszej pogoni za rywalem.Spójnia ostatecznie wygrała różnicą 35 puntów i zaprezentowała się dobrze na tle młodszego rocznikowo od siebie rywala.Warto zwrócić uwagę , że zawodnicy Kotwicy zagrali za mało agresywnie w obronie( 10 fauli Kotwicy  przy 28 gości).

piątek, 23 października 2009

Tytułem wstępu

Wychodząc na przeciw oczekiwaniom kołobrzeskich fanów basketu od dziś będę starał się przybliżyć wydarzenia na koszykarskich arenach w naszym mieście.Pierwsza relacja jutro z meczu juniorów Kotwicy Kołobrzeg.Podopieczni Pawła Surówki w meczu przedsezonowym podejmą  zespół Spójni Stargard Szczeciński.Mecz odbędzie się w sobotę( tj.24 października 2009) o godz 12 w hali "Milenium''.Serdecznie zapraszam wszystkich kibiców.