Był to mecz, który w tym sezonie przyniósł najwięcej emocji choć na początku nic na to nie wskazywało.Gospodarze z wielkim animuszem rozpoczęli spotkanie, grając zespołowo i konsekwentnie w ataku.Wspaniale dysponowany tego dnia Bartek Diduszko oraz silny skrzydłowy Darrel Harris raz po raz dziurawili kosz rywali.Kotwica po 20 minutach gry osiągnęła dziesięcopunktową przewagę(45:35) i nic nie wskazywało, aby w drugiej połowie miało ulec zmianie.Nic bardzo mylnego.W drugiej połowie popis umiejętności rzutowych nowy nabytek stołecznej drużyny Eddie Miller, dobrze akcje prowadził (znany z gry w wielu polskich klubach m.in Kotwicy , Śląska, Stali Ostrów) ''Bronek'' Hughes a pod koszem nieocenioną zmianę dał Perka z którym rady nie mógł dać sobie kapitan ''czarodziejów z wydm'' Piotr Stelmach.Do dogrywki doprowadził rzutem za 3 pkt. wspomniany Hughes, a w dodatkowym czasie gry pomimo głośnego dopingu kołobrzeskich fanów basketu nie udało się przełamać rywala.Na 2 sekundy przed końcem rzut na wyrównanie stanu meczu miał D.Harris ale nie znalazł on drogi do kosza.
Pierwsza porażka Kotwicy w sezonie 2009/2010 stała się więc faktem.Kołobrzeżanie jadą w czwartek na mecz wyjazdowy do Starogardu z tamtejszą Polpharmą i na pewno nie będą faworytami tego starcia...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


ej nie to ze sie czepiam ale jaki jest sens tego zdania "W drugiej połowie popis umiejętności rzutowych nowy nabytek stołecznej drużyny Eddie Miller..." i to nie jest pierwsza porazka kotwicy ;)
OdpowiedzUsuńale pisz pisz pisz dalej.