Młodzi koszykarze Kotwicy rozpoczęli mecz piątką:Dominik Dudek,Robert Najdek, Piotr Żołnierczuk(kapitan zespołu),Paweł Oleksa i Grzegorz Grabowski.Rezerwowi zawodnikami byli:Sebastian Grząkowski, Paweł Wójcik, Dominik Cieszyński, Paweł Koziara.
Obie drużyny rozpoczęły mecz nieskutecznie w ataku, rzuty z przygotowanych pozycji nie chciały znaleźć drogi do kosza.Pierwsi przebudzili się koszykarze Spójni Stargard Szczeciński i po 3 minutach gry osiągnęli prowadzenie 6:0.Obrona każdy swego zawodników przyjezdnych przynosiła znakomite efekty.Pierwsze pkt. w meczu dla zespołu kołobrzeskiego zdobył Żołnierczuk dopiero po 4 minutach gry!!Na tablicy widniał wtedy wynik 2:8 na niekorzyść Kotwicy.Ożywienie do gry wniosła agresywniejsza, twradsza obrona, dzięki której udało się gospodarzom zniwelować straty do stanu 9:14. Ponownie trafił Żołnierczuk za linii 6,25 m. ale podobnym rzutem odpowiedział zespół ze Stargardu Szczecińskiego.
2 kwarta to coraz większa dominacja zawodników Spójni, którzy posiadając lepsze warunki fizycznie, potrafili lepiej zastawiać obie tablice-zarówno bronioną jak i atakowaną.Dobrą zmianę dał Paweł Kosiara, który starał się penetrować strefę podkoszową.Jednak konsekwętna gra Spójni w ataku pozwoliła im zwiększyć przewagę. 2 minuty przed końcem 2 kw. trener kołobrzeżan Paweł Surówka poprosił o czas na żądanie, aby uporządkować grę w ataku.Na tablicy widniał wynik 22:37 na korzyść Spójni.Po przerwie Kotwica zacieśniła szyki w obronie, ale w ataku nadal grali nieskutecznie.Na długą przerwę drużyny schodziły przy wyniku 22:39 dla Spójni.
Trzecia odsłona gry rozpoczęła od dwóch skutecznych akcji podkoszowych drużyna gości.Kotwica jednak znacznie przyśpieszyła akcje, grała szeroko co pozwalało zawodnikom obwodowym szukać wejść pod samą obręcz.Akcja Koziary w 22 minucie i było 26:41.Dobrze w tym fragmencie prezentował się rozgrywający Kotwicy Dominik Dudek, który znalazł wspólny język z resztą drużyny.Za 3 pkt trafił Koziara i wydawało się , że Kotwica wróci jeszcze do gry.Niestety pod koniec trzeciej kwarty nastąpiło załamanie gry . Dominika Dudka zmienił drugi rozgrywający Sebastian Grząkowski, który popełnił kilka strat przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy...Ten moment gry to popis Spójni , która znacznie powiększyła prowadzenie po celnych rzutach zarówno z pod kosza jak i z dystansu.Gospodarzy próbował poderwać jeszcze jej Żołnierczuk, który trafiał z dystansu i po wejściach pod kosz.W 33 minucie było 43:65.Niestety krótka ławka rezerwowych nie pozwoliła w dalszej pogoni za rywalem.Spójnia ostatecznie wygrała różnicą 35 puntów i zaprezentowała się dobrze na tle młodszego rocznikowo od siebie rywala.Warto zwrócić uwagę , że zawodnicy Kotwicy zagrali za mało agresywnie w obronie( 10 fauli Kotwicy przy 28 gości).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz