Podopieczni Pawła Blechacza zawiedli w meczu inauguracyjnym piątej kolejki PLK doznając dotkliwej porażki w Starogardzie Gdańskim(jest to druga porażka Kotwicy w sezonie zasadniczym na wyjeździe i już trzecia w sezonie).Przyczyn tej porażki jest kilka nadmienię parę z nich:
Miłe złego początki czyli..
Dobra pierwsza kwarta w wykonaniu Kołobrzeżan.Po akcjach Piotra Stelmacha , Bartosza Diduszki i przede wszystkim Omni Smitha( grał indywidualnie ale nareszcie na niezłym proc. rzutów z gry) Kotwica osiągnęła w 8 minucie gry pięć punktów przewagi i prowadziła 15:10.Potem nastąpiło załamanie w drużynie kołobrzeskiej maszynce ,-seria gospodarzy 7-0 , niemoc w akcjach ofensywnych dobrze podwajanego lidera ''Czarodziejów Darella Harrisa..Zespół zaczął popełniać przede wszystkim wiele niepotrzebnych strat przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy..
2 kwarta ''Kuligiem rwie''
Dosłownie i w przenośni , ponieważ właśnie Damian Kulig z Polpharmy wiódł prym na parkiecie.Łatwo ogrywał wespół z Patrickiem Okaforem podkoszowych Kotwicy.I..W 2 kwarcie wynik dla kołobrzeżan starał się trzymać Diduszko, który odważnie wbijał się w strefę podkoszową kończąc akcje 2+1 oraz rzuty dystansowe.
3 kwarta- kwartą prawdy
Tu ukazała się największa bolączka naszego zespołu-brak centra z prawdziwego zdarzenia , który wspomógł by w walce D.Harrisa pod obiema tablicami.Bez takiego zawodnika na pewno wygrywanie na wyjazdach będzie ekstremalnie ciężkie.Jeśli do tego dodamy, że w Polpharmie zaczął lepiej punktować obwód-akcje Weeden'a , Majewskiego, Kuliga wyklarowały więc stuację na parkiecie.W odpowiedzi trafił jeszcze za trzy punkty Łukasz Wichniarz ale niestety były to ostatnie podrygi Czarodziejów z Wydm w tym spotkaniu-przewaga aptekarzy zmalała wtedy do jednego oczka (43:42.) I na tym momencie praktycznie Kotwica przestawła dotrzymywać krok gospodarzom...Nawarstwiały się straty w ataku( w całym meczu Kotwica miała aż 16 strat przy 7 gospodarzy, skuteczność stracili Diduszko i Smith, a skrzętnie pilnowany pod koszem Harris nie mógł znaleźć recepty na zdobywanie punktów pod koszem...
4 odsłona bez historii
Polpharma grając swobodnie powiększała swoją przewagę.Zmęczeni gracze Kotwicy Kołobrzeg nie potrafili już odwrócić losów pojedynku...Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to , że gdy odcinany lub nieskuteczny jest Harris to gra w ataku Kotwicy momentalnie traci na jakości i rośnie przewaga rywala.W przypadku drużyn , które tak jak Polpharma rozpoczną od początku mecz od agresywnej obrony na całym parkiecie sytuacja może być analogiczna jak z meczu z farmaceutami.Odnotować również należy, że gdy ta wzrosła do 20 punktów trener kołobrzeżan postanowił dać szansę debiutu w tym sezonie młodym-Wojciechowi Złotemu oraz Bartoszowi Matysowi...
Tak punktowalii:
Polpharma: P. Okafor 18, D. Kulig 14 ,T. Weeden 13 ,Ł. Majewski 8 ,U. Mirkowić 8 ,B. Angley 7, M. Trivunović 5 ,T. Ochońko 4 ,P. Dąbrowski 2
Kotwica:O. Smith 15 ,B. Diduszko 13 ,Ł. Wichniarz 13 ,P. Stelmach 9 ,D. Harris 6 ,B. Freeman 2 .
Kotwicę czeka teraz starcie z najbardziej wymagającym z dotychczasowych rywali.Do kołobrzegu zawita zespół Turowa Zgorzelec-aktualny v-ce mistrz Polski, uczestnik Uleb Cup.Nietrudno więc wskazać faworyta pojedynku...UWAGA.Początek meczu nietypowo we wtorek 3 listopada o godz 19.Serdecznie zapraszam.Wspomóżmy naszą drużynę w tych ciężkich dla niej chwilach...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz