Mobilizacja w zespole kołobrzeskim jest duża. Wszyscy liczą na przedłużenie serii do 3 spotkań i powrót na decydujące starcie do Zgorzelca.
W pierwszym meczu ''Czarodzieje z Wydm'' potrafili odrobić nawet 18 punktowy deficyt i doprowadzić do zaciętej i emocjonującej końcówki. Omni Smith, Łukasz Wichniarz, Piotr Stelmach oraz Adam Harington raz po raz dziurawili kosz rywali rzutami zza linii 6.25 m- 11/17 za 3 w 2 połowie!
Pomimo bardzo wąskiej rotacji w zespole kołobrzeskim (5 zawodników zagrało ponad 30 minut, pozostali jedynie krótkie epizody) nasz zespół wytrzymał bardzo dobrze poniedziałkowy mecz pod względem kondycyjnym. Dodatkowo pod koszem podwajany był najlepszy strzelec PLK, zawodnik Turowa Michael Wright, którego skuteczność w drugich 20 minutach znacznie spadła.
Jeśli swój wkład w grę zwiększy Brandon Brown, skupiając się na grze, a nie na kwestionowaniu decyzji arbitrów szanse kotwiczan jeszcze bardziej wzrosną.
Kotwica Kołobrzeg po fantastycznej walce przegrała w Zgorzelcu z Turowem 80:83. Czas na wielki rewanż już w najbliższy czwartek o godzinie 19:00 w Hali Milenium.
Namawianie do przybycia na halę Milenium wydaje się wręcz zbyteczne- Kotwica pokazała ''lwi pazur'' i na pewno nie odda meczu w Kołobrzegu bez walki.
Przypomnijmy, że już raz udało się w obecnych rozgrywkach wygrać z zespołem v-ce mistrzów Polski.3 listopada 2009 roku Kotwica we własnej hali pokonała Turów 73:63.Kołobrzeżan do sukcesu poprowadził wówczas Piotr Stelmach - zdobywca 22 punktów(4/7 za 3) i autor 7 zbiórek. Powtórka mile widziana.
Apeluję do fan klubu kibica o stworzenie równie dobrego dopingu jak w starciu z Polonią 2011 Warszawa. Niech nasi koszykarze wiedzą, że mają duże wsparcie w swoich fanach !!!
czwartek, 22 kwietnia 2010
niedziela, 28 marca 2010
Pyrrusowe zwycięstwo Polonii w Kołobrzegu. Kotwica utrzymała się w PLK!!!!
Kotwica przegrała w meczu mającym dramatyczny przebieg z Polonią 2011 po dogrywce 81:82 , ale obroniła 4 punktową zaliczkę z pierwszego meczu rozegranego w Warszawie i utrzymała się w gronie elity polskiej koszykówki!
Sobotni mecz obie drużyny rozpoczęły w następujących składach:
Kotwica:Smith, Harrington, Wichniarz, Stelmach oraz Harris.
Polonia 2011: Berisha , Śnieg, Lewandowski, Karwowski, Bigus.
Kołobrzeżanie rozpoczęli to arcyważne starcie dla układu ligowej tabeli nerwowo, podobnie jak i goście.Wydawać się mogło, że obie drużyny paraliżuje stawka spotkania.Pierwsze punkty z obwodu zdobył Harington, potem punkty dołożył Omni Smith i po 3 minutach było 5:2 dla ''Czarodziejów z Wydm''.W grze dominował głównie chaos, czego wynikiem były pudła Stelmacha, Haringtona oraz Wichniarza zza łuku oddalonego od kosza o 6,25 m.Co gorsza filar Kotwicy Łukasz Wichniarz szybko złapał 2 faule, co mogło mieć dla gospodarzy przykre konsekwencje w dalszej części gry.Bardzo aktywny był za to Omni Smith, który mocno uprzykrzał życie rozgrywającym z Warszawy. Po jego przechwycie i punktach z pod kosza Kotwica po 5 minutach prowadziła 11:4. Wtedy czas dla stołecznego zespołu zaordynował trener Mladen Starcevic. Po czasie dla Polonii 2011 byliśmy świadkami min. ciekawej akcji penetrującej Bartka Diduszko zakończonej rzutem z drugiej strony tablicy( tzw.reverse layup )oraz podkoszowych popisów jak zwykle walecznego Harrisa. Kwartę celną trójką równo z końcową syreną zakończył zawodnik gości Piotr Pamuła.Bo 10 minutach 20: 14 dla Kotwy.
W drugiej odsłonie z dobrej strony pokazał się rezerwowy Brandon Brown, z obwodu punkty zdobył Omni Smith ,a Polonia popełniała banalne błędu w ataku. Tablica świetlna wskazywała wynik 31:24 na korzyść gospodarzy i wydawało się jakby wszystko szło według idealnego dla Kotwicy planu. Niestety w szeregi ''Czarodziejów z Wydm'' wdało się rozprężenie, z czego skrzętnie skorzystali rywale.Do remisu 31:31 doprowadził rzutem z obwodu Jarosław Mokros. Trio Berisha, Śnieg, Karwowski skuteczną grą wyprowadziło gości na prowadzenie. Polonia 2011 prowadziła po 20 minutach 40 : 38 i poczuła swoją szansę na ogranie Kotwicy.
III kwartę z wysokiego ''C'' rozpoczęła Kotwica. Swoją grę poprawił kapitan Piotr Stelmach( do przerwy 0/2 za 2 0/3 za 3).Do jego poziomu dostroił się Omni Smith - efekty przyszły błyskawicznie i Kołobrzeżanie znów wyszli na prowadzenie (55:51).Swoje '' 3 grosze '' dołożył energetyczny Brown, który najpierw dobił wsadem niecelny rzut Harrisa, a potem zakończył smeczem akcję pozycyjną.Po stronie gości odgryzał się doświadczony Karwowski oraz Tomasz Śnieg. Wynik 45:43 po trzech aktach tego spektaklu pokazywał jak zażarty jest to bój o pozostanie w lidze.
IV kwarta wydawało się, że ostatnia w całym spotkaniu początkowo pod dyktando Kotwicy. Smith, Wichniarz,Harris, Stelmach pomimo bardzo wąskiej rotacji i nawarstwiającego się zmęczenia w przekroju całego meczu wypracowali kilkupunktowe prowadzenie . Na niekorzyść Polonii działała słabsza forma rzutowa Berishy (1/6 za 3 w całym meczu) oraz niewidoczny Rafał Bigus, który przez całę spotkanie nie oddał ani jednego rzutu z gry!Ciężar gry w tym wypadku wzięli na siebie Śnieg, Karwowski i Lewandowski, którzy trzymali stołecznych cały czas w grze. na kilkanaście sekund przed końcem IV kwarty przy stanie 73:70 dla gospodarzy na linii rzutów osobistych stanął Łukasz Wichniarz... i spudłował dwukrotnie!!!W odpowiedzi z końcową syreną trafił niesamowity Karwowski, doprowadzając do furii kibiców Kotwicy.
Dodatkowe 5 minut zarządzone przez arbitrów było bardzo nerwowe. Po trójce nieskutecznego wcześniej Berishy, wydawało się nawet, że Polonię stać na odrobienie strat z pierwszego spotkania i ''zdobycie Kołobrzegu''. Wtedy jednak zrehabilitowali się strzelcy- ważne trójki trafili Harington ( w całym meczu jedyne 3/9 za 3 ) i Łukasz Wichniarz.Przy stanie 80:82 podobnie jak w przypadku końcówki 4 kwarty na linii 4,20 m stanął Wichniarz... i spudłował pierwszy rzut wolny.Paradoksalnie może to i dobrze, ponieważ w przypadku 2 dogrywki handicap z pierwszego meczu mógłby okazać się dla Kotwicy niewystarczający...
A tak Kotwica mimo minimalnej porażki zdołała utrzymać przewagę z pierwszego meczu i zapewniła sobie byt w ekstraklasie na kolejny sezon.
Na duże słowa uznania zasłużyła kołobrzeska publiczność, która w dużej liczbie stawiła się na hali. Dodatkowo Fan Club Kotwicy przez cały mecz nie ustawał w dopingu pomagając naszej drużynie w tym istotnym spotkaniu. Oby podobną oprawę miał następny mecz w hali Milenium już w fazie pre play-offs !!
Sobotni mecz obie drużyny rozpoczęły w następujących składach:
Kotwica:Smith, Harrington, Wichniarz, Stelmach oraz Harris.
Polonia 2011: Berisha , Śnieg, Lewandowski, Karwowski, Bigus.
Kołobrzeżanie rozpoczęli to arcyważne starcie dla układu ligowej tabeli nerwowo, podobnie jak i goście.Wydawać się mogło, że obie drużyny paraliżuje stawka spotkania.Pierwsze punkty z obwodu zdobył Harington, potem punkty dołożył Omni Smith i po 3 minutach było 5:2 dla ''Czarodziejów z Wydm''.W grze dominował głównie chaos, czego wynikiem były pudła Stelmacha, Haringtona oraz Wichniarza zza łuku oddalonego od kosza o 6,25 m.Co gorsza filar Kotwicy Łukasz Wichniarz szybko złapał 2 faule, co mogło mieć dla gospodarzy przykre konsekwencje w dalszej części gry.Bardzo aktywny był za to Omni Smith, który mocno uprzykrzał życie rozgrywającym z Warszawy. Po jego przechwycie i punktach z pod kosza Kotwica po 5 minutach prowadziła 11:4. Wtedy czas dla stołecznego zespołu zaordynował trener Mladen Starcevic. Po czasie dla Polonii 2011 byliśmy świadkami min. ciekawej akcji penetrującej Bartka Diduszko zakończonej rzutem z drugiej strony tablicy( tzw.reverse layup )oraz podkoszowych popisów jak zwykle walecznego Harrisa. Kwartę celną trójką równo z końcową syreną zakończył zawodnik gości Piotr Pamuła.Bo 10 minutach 20: 14 dla Kotwy.
W drugiej odsłonie z dobrej strony pokazał się rezerwowy Brandon Brown, z obwodu punkty zdobył Omni Smith ,a Polonia popełniała banalne błędu w ataku. Tablica świetlna wskazywała wynik 31:24 na korzyść gospodarzy i wydawało się jakby wszystko szło według idealnego dla Kotwicy planu. Niestety w szeregi ''Czarodziejów z Wydm'' wdało się rozprężenie, z czego skrzętnie skorzystali rywale.Do remisu 31:31 doprowadził rzutem z obwodu Jarosław Mokros. Trio Berisha, Śnieg, Karwowski skuteczną grą wyprowadziło gości na prowadzenie. Polonia 2011 prowadziła po 20 minutach 40 : 38 i poczuła swoją szansę na ogranie Kotwicy.
III kwartę z wysokiego ''C'' rozpoczęła Kotwica. Swoją grę poprawił kapitan Piotr Stelmach( do przerwy 0/2 za 2 0/3 za 3).Do jego poziomu dostroił się Omni Smith - efekty przyszły błyskawicznie i Kołobrzeżanie znów wyszli na prowadzenie (55:51).Swoje '' 3 grosze '' dołożył energetyczny Brown, który najpierw dobił wsadem niecelny rzut Harrisa, a potem zakończył smeczem akcję pozycyjną.Po stronie gości odgryzał się doświadczony Karwowski oraz Tomasz Śnieg. Wynik 45:43 po trzech aktach tego spektaklu pokazywał jak zażarty jest to bój o pozostanie w lidze.
IV kwarta wydawało się, że ostatnia w całym spotkaniu początkowo pod dyktando Kotwicy. Smith, Wichniarz,Harris, Stelmach pomimo bardzo wąskiej rotacji i nawarstwiającego się zmęczenia w przekroju całego meczu wypracowali kilkupunktowe prowadzenie . Na niekorzyść Polonii działała słabsza forma rzutowa Berishy (1/6 za 3 w całym meczu) oraz niewidoczny Rafał Bigus, który przez całę spotkanie nie oddał ani jednego rzutu z gry!Ciężar gry w tym wypadku wzięli na siebie Śnieg, Karwowski i Lewandowski, którzy trzymali stołecznych cały czas w grze. na kilkanaście sekund przed końcem IV kwarty przy stanie 73:70 dla gospodarzy na linii rzutów osobistych stanął Łukasz Wichniarz... i spudłował dwukrotnie!!!W odpowiedzi z końcową syreną trafił niesamowity Karwowski, doprowadzając do furii kibiców Kotwicy.
Dodatkowe 5 minut zarządzone przez arbitrów było bardzo nerwowe. Po trójce nieskutecznego wcześniej Berishy, wydawało się nawet, że Polonię stać na odrobienie strat z pierwszego spotkania i ''zdobycie Kołobrzegu''. Wtedy jednak zrehabilitowali się strzelcy- ważne trójki trafili Harington ( w całym meczu jedyne 3/9 za 3 ) i Łukasz Wichniarz.Przy stanie 80:82 podobnie jak w przypadku końcówki 4 kwarty na linii 4,20 m stanął Wichniarz... i spudłował pierwszy rzut wolny.Paradoksalnie może to i dobrze, ponieważ w przypadku 2 dogrywki handicap z pierwszego meczu mógłby okazać się dla Kotwicy niewystarczający...
A tak Kotwica mimo minimalnej porażki zdołała utrzymać przewagę z pierwszego meczu i zapewniła sobie byt w ekstraklasie na kolejny sezon.
Na duże słowa uznania zasłużyła kołobrzeska publiczność, która w dużej liczbie stawiła się na hali. Dodatkowo Fan Club Kotwicy przez cały mecz nie ustawał w dopingu pomagając naszej drużynie w tym istotnym spotkaniu. Oby podobną oprawę miał następny mecz w hali Milenium już w fazie pre play-offs !!
piątek, 26 marca 2010
Czy Polonia 2011'' zatopi'' Kotwicę (?)
O tym meczu w kontekście utrzymania się w gronie drużyn PLK mówiło się od kilku tygodni. I rzeczywiście jeśli Kotwica triumfuje w sobotni wieczór lub przegra różnicą najwyżej 3 punktów i obroni tym samym zaliczkę z pierwszego meczu tych drużyn to pozostanie w elicie na następny sezon!!!
Kotwica , która plasuje się na 12 miejscu w tabeli PLK nie jest jeszcze pewna utrzymania.Bezpośrednio z ''Czarodziejami z Wydm'' o ostatnie niezagrożone karną degradacją miejsce rywalizuje właśnie Polonia 2011.
Najbliższy rywal Kotwicy Kołobrzeg to obok naszych pupili najmłodsza kadrowo drużyna w całej stawce.Liderzy zespołu to:świeżo upieczony reprezentant Polski Dardan Berisha ( średnio 16,3 pkt, 3 zb., 3 as. na mecz)oraz doświadczony Leszek Karwowski ( 16,6 pkt. , 4,8 zb.) Dzielnie są wspierani przez młodego , zdolnego rozgrywającego Tomasza Śniega ( 12,4 pkt,. , 4,3 as.)oraz weterana podkoszowego Rafałą Bigusa (7,7 pkt. , 7, 4 zb.) Kto jak kto, ale Rafał ( niegdyś między innymi mistrz Czech z zespołem CEZ Nymburg i czołowy center PLK w barwach Kotwicy)będzie chciał się korzystnie zaprezentować na ''starych śmieciach''. Pojedynki tego masywnego centra z naszym świetnie przygotowanym motorycznie liderem drużyny D.Harrisem mogą być bardzo ważnym czynnikiem w najbliższym meczu.
Zespół trenera Mladena Starcevicia charakteryzuje się dobrym przygotowaniem wydolnościowym oraz taktycznym.Braki w umiejętnościach warszawianie najczęściej nadrabiają ambicją oraz zaangażowaniem do ostatnich minut meczu.
Do sobotniego starcia Polonia 2011 przystąpi podbudowana zwycięstwem w derbach z Polonią 93:86.Sukces to tym większy ,ze zespół musiał radzić sobie radzić bez dwóch ważnych graczy z rotacji(Piotra Pamuły i Jarosława Mokrosa), którzy brali w tym czasie udział w turnieju finałowym Mistrzostw Polski Juniorów we Włocławku.
Przypomnijmy, że w pierwszym meczu rozegranym 13 grudnia 2009 r w warszawskiej hali ''Koło'' po zaciętej walce zwyciężyła Kotwica 83:79.W drużynie gospodarzy najskuteczniejszy był Dardan Berisha (22pkt), a ''Czarodziejów z Wydm'' do sukcesu poprowadził Darrel Harris( 25 pkt, 10 zb.)Czy mr. double-double wraz z kolegami z zespołu w najbliższy weekend zrealizuje cel na obecny sezon. Przekonamy się w sobotę 27 marca o 18 w hali ''Milenium''.
I teraz jeszcze mój osobisty apel. Niech hala tak jak bywało często w ubiegłych sezonach ''żyje'' cały mecz wydarzeniami na parkiecie! W końcu Kotwica jest jedna!Dajmy szansę( i tu zwracam się w kierunku kibiców szczególnie związanych z piłkarską sekcją) nowemu zarządowi klubu - on na pewno chce polepszyć relację na linii kibice- klub. Niech wróci ten wspaniały, gorący doping, który miejmy nadzieję poniesie naszych do triumfu w starciu z Polonią 2011.
Kotwica , która plasuje się na 12 miejscu w tabeli PLK nie jest jeszcze pewna utrzymania.Bezpośrednio z ''Czarodziejami z Wydm'' o ostatnie niezagrożone karną degradacją miejsce rywalizuje właśnie Polonia 2011.
Najbliższy rywal Kotwicy Kołobrzeg to obok naszych pupili najmłodsza kadrowo drużyna w całej stawce.Liderzy zespołu to:świeżo upieczony reprezentant Polski Dardan Berisha ( średnio 16,3 pkt, 3 zb., 3 as. na mecz)oraz doświadczony Leszek Karwowski ( 16,6 pkt. , 4,8 zb.) Dzielnie są wspierani przez młodego , zdolnego rozgrywającego Tomasza Śniega ( 12,4 pkt,. , 4,3 as.)oraz weterana podkoszowego Rafałą Bigusa (7,7 pkt. , 7, 4 zb.) Kto jak kto, ale Rafał ( niegdyś między innymi mistrz Czech z zespołem CEZ Nymburg i czołowy center PLK w barwach Kotwicy)będzie chciał się korzystnie zaprezentować na ''starych śmieciach''. Pojedynki tego masywnego centra z naszym świetnie przygotowanym motorycznie liderem drużyny D.Harrisem mogą być bardzo ważnym czynnikiem w najbliższym meczu.
Zespół trenera Mladena Starcevicia charakteryzuje się dobrym przygotowaniem wydolnościowym oraz taktycznym.Braki w umiejętnościach warszawianie najczęściej nadrabiają ambicją oraz zaangażowaniem do ostatnich minut meczu.
Do sobotniego starcia Polonia 2011 przystąpi podbudowana zwycięstwem w derbach z Polonią 93:86.Sukces to tym większy ,ze zespół musiał radzić sobie radzić bez dwóch ważnych graczy z rotacji(Piotra Pamuły i Jarosława Mokrosa), którzy brali w tym czasie udział w turnieju finałowym Mistrzostw Polski Juniorów we Włocławku.
Przypomnijmy, że w pierwszym meczu rozegranym 13 grudnia 2009 r w warszawskiej hali ''Koło'' po zaciętej walce zwyciężyła Kotwica 83:79.W drużynie gospodarzy najskuteczniejszy był Dardan Berisha (22pkt), a ''Czarodziejów z Wydm'' do sukcesu poprowadził Darrel Harris( 25 pkt, 10 zb.)Czy mr. double-double wraz z kolegami z zespołu w najbliższy weekend zrealizuje cel na obecny sezon. Przekonamy się w sobotę 27 marca o 18 w hali ''Milenium''.
I teraz jeszcze mój osobisty apel. Niech hala tak jak bywało często w ubiegłych sezonach ''żyje'' cały mecz wydarzeniami na parkiecie! W końcu Kotwica jest jedna!Dajmy szansę( i tu zwracam się w kierunku kibiców szczególnie związanych z piłkarską sekcją) nowemu zarządowi klubu - on na pewno chce polepszyć relację na linii kibice- klub. Niech wróci ten wspaniały, gorący doping, który miejmy nadzieję poniesie naszych do triumfu w starciu z Polonią 2011.
Oby Bartek Diduszko (w locie z piłką) przypomniał sobie w tym meczu jak ważnym jest graczem dla ''Czarodziejów z Wydm''.
(źródło foto: www wiadomości 24.pl )
środa, 17 marca 2010
Kotwica bez atutów i siły ognia. zderzyła się z ''gdyńskim murem''.
Kotwica Kołobrzeg poniosła bardzo dotkliwą 46 punktową porażkę z zespołem aktualnego mistrza Polski i lidera tabeli PLK Asseco Prokom Gdynia 57:103.Kołobrzeżanie do wtorkowego spotkania przystąpili bez dwóch czołowych , ''pierwszo piątkowych ''graczy- Darrel'a Harrisa i Adama Haringtona.
Kotwica więc rozpoczęła wtorkowe zawody w składzie: Smith, Diduszko, Wichniarz, Stelmach oraz Freeman.Wyjściową piątkę mistrzów Polski tworzyli: L.Harington, Logan, Szczotka, Jagla, a także Warda.
Mecz rozpoczął się od nerwowej gry w ataku obu zespołów. Pierwsi stres opanowali ''Czarodzieje z wydm'' i w 2 minucie meczu po trójce Piotra Stelmacha wyszli na prowadzenie 3:1.Jak się potem okazało, było to pierwsze... i zarazem jedyne prowadzenie gospodarzy w tym spotkaniu. Na niemrawe akcje Kotwicy, Asseco odpowiadało trójkami Jagli, Logana czy punktami z rzutów osobistych Wardy. Co gorsza w ekipie ''Czarodziejów z Wydm'' z każdą minutą był coraz bardziej widoczny brak opoki podkoszowej-Darrel'a Harrisa oraz błyskotliwego strzelca Adama Harington'a. Nieudane akcje Stelmacha, Wichniarza i Freeman'a były wodą na młyn dla lidera PLK. W 5 minucie po trójce Logana było już 3:15 i jasne się stało , że gospodarze w tym meczu będą jedynie statystować.Po pierwszej kwarcie na tablicy widniał wynik 13:29, który był odzwierciedleniem różnicy w jakości gry obu zespołów.
Drugą kwartę z dużą ochotą rozpoczęła Kotwica, która m.in po punktach wprowadzonego w trakcie pierwszej kwarty meczu Brandona Browna, skutecznej defensywie Freeman'a prowadziła w niej 7:5. Szybko zareagował szkoleniowiec gości Thomas Pacesas i poprosił o czas dla swojej drużyny.Po czasie na żądanie punkty dla Asseco Prokomu Gdynia z otwartych pozycji zdobywali Ewing i Zamojski.Kotwica znajdowała jednak luki w obronie rywali i wykonywała skuteczne akcje wieńczone punktami zdobytymi przez Freeman'a (wsad po przechwycie), Omni Smitha czy Szymona Rducha.Efektowne akcje alley-oops Dawid Bręka z Brandonem Brownem podrywały nawet na chwilę publiczność w hali Milenium.Tymczasem Asseco Gdynia korzystając z ogromnego potencjału na ławce rezerwowych szachowała wszystkimi graczami, szukając swoich przewag. Pod koniec pierwszej połowy popis gry dał Ronnie Burrel kończąc akcje wsadami.Wynik 34:56 po 20 minutach gry mówi wiele o obronie kołobrzeżan we wtorkowy wieczór.
Druga połowa to używając terminologii piłkarskiej mecz do ''jednej bramki'' Goście z każdą minutą powiększali swoje prowadzenie,a Kotwica sporadycznie odpowiadała punktami Smith'a oraz Brown'a.Adam Łapeta, Adam Hrycaniuk oraz Radko Warda tak zmęczyli podkoszowych '' Czarodziejów z Wydm'', że za zbędne Pacesas uznał wprowadzanie do gry swojego asa atutowego- trzeciego strzelca Euroligi Quintela Woods'a.
W końcówce meczu trener ''Czarodziejów z Wydm'' pozwolił posmakować ekstraklasowej koszykówki Bartoszowi Matysowi( w 36 minucie), a także chwilę później Wojciechowi Złotemu oraz Marcinowi Chmielewskiemu.
Podkreślić należy , że pomimo 46 punktowej- najwyższej porażki w historii meczów w ramach rogrywek PLK Kotwicy na własnym parkiecie, pozytywnie na wydarzenia na parkiecie reagował fan klub gospodarzy głośno dopingując swoich pupili.
Oby takie akcenty powtórzone zostały 27 marca,kiedy to miejmy nadzieję w kompletnym składzie Kotwica przystąpi do meczu z Polonią 2011.
A tymczasem w najbliższy weekend najlepsi koszykarze w Polsce przenoszą się na Lubelszczyznę , gdzie zostanie rozegrany Mecz Gwiazd 2010 roku w Lublinie.Przypomnijmy, że z obozu ''Czarodziejów z Wydm'' zobaczymy Piotra Stelmacha ( pierwsza piątka Północy) oraz naszego najlepszego strzelca i lidera klasyfikacji zbiórek PLK Darell'a Harris'a.
Kotwica więc rozpoczęła wtorkowe zawody w składzie: Smith, Diduszko, Wichniarz, Stelmach oraz Freeman.Wyjściową piątkę mistrzów Polski tworzyli: L.Harington, Logan, Szczotka, Jagla, a także Warda.
Mecz rozpoczął się od nerwowej gry w ataku obu zespołów. Pierwsi stres opanowali ''Czarodzieje z wydm'' i w 2 minucie meczu po trójce Piotra Stelmacha wyszli na prowadzenie 3:1.Jak się potem okazało, było to pierwsze... i zarazem jedyne prowadzenie gospodarzy w tym spotkaniu. Na niemrawe akcje Kotwicy, Asseco odpowiadało trójkami Jagli, Logana czy punktami z rzutów osobistych Wardy. Co gorsza w ekipie ''Czarodziejów z Wydm'' z każdą minutą był coraz bardziej widoczny brak opoki podkoszowej-Darrel'a Harrisa oraz błyskotliwego strzelca Adama Harington'a. Nieudane akcje Stelmacha, Wichniarza i Freeman'a były wodą na młyn dla lidera PLK. W 5 minucie po trójce Logana było już 3:15 i jasne się stało , że gospodarze w tym meczu będą jedynie statystować.Po pierwszej kwarcie na tablicy widniał wynik 13:29, który był odzwierciedleniem różnicy w jakości gry obu zespołów.
Drugą kwartę z dużą ochotą rozpoczęła Kotwica, która m.in po punktach wprowadzonego w trakcie pierwszej kwarty meczu Brandona Browna, skutecznej defensywie Freeman'a prowadziła w niej 7:5. Szybko zareagował szkoleniowiec gości Thomas Pacesas i poprosił o czas dla swojej drużyny.Po czasie na żądanie punkty dla Asseco Prokomu Gdynia z otwartych pozycji zdobywali Ewing i Zamojski.Kotwica znajdowała jednak luki w obronie rywali i wykonywała skuteczne akcje wieńczone punktami zdobytymi przez Freeman'a (wsad po przechwycie), Omni Smitha czy Szymona Rducha.Efektowne akcje alley-oops Dawid Bręka z Brandonem Brownem podrywały nawet na chwilę publiczność w hali Milenium.Tymczasem Asseco Gdynia korzystając z ogromnego potencjału na ławce rezerwowych szachowała wszystkimi graczami, szukając swoich przewag. Pod koniec pierwszej połowy popis gry dał Ronnie Burrel kończąc akcje wsadami.Wynik 34:56 po 20 minutach gry mówi wiele o obronie kołobrzeżan we wtorkowy wieczór.
Druga połowa to używając terminologii piłkarskiej mecz do ''jednej bramki'' Goście z każdą minutą powiększali swoje prowadzenie,a Kotwica sporadycznie odpowiadała punktami Smith'a oraz Brown'a.Adam Łapeta, Adam Hrycaniuk oraz Radko Warda tak zmęczyli podkoszowych '' Czarodziejów z Wydm'', że za zbędne Pacesas uznał wprowadzanie do gry swojego asa atutowego- trzeciego strzelca Euroligi Quintela Woods'a.
W końcówce meczu trener ''Czarodziejów z Wydm'' pozwolił posmakować ekstraklasowej koszykówki Bartoszowi Matysowi( w 36 minucie), a także chwilę później Wojciechowi Złotemu oraz Marcinowi Chmielewskiemu.
Podkreślić należy , że pomimo 46 punktowej- najwyższej porażki w historii meczów w ramach rogrywek PLK Kotwicy na własnym parkiecie, pozytywnie na wydarzenia na parkiecie reagował fan klub gospodarzy głośno dopingując swoich pupili.
Oby takie akcenty powtórzone zostały 27 marca,kiedy to miejmy nadzieję w kompletnym składzie Kotwica przystąpi do meczu z Polonią 2011.
A tymczasem w najbliższy weekend najlepsi koszykarze w Polsce przenoszą się na Lubelszczyznę , gdzie zostanie rozegrany Mecz Gwiazd 2010 roku w Lublinie.Przypomnijmy, że z obozu ''Czarodziejów z Wydm'' zobaczymy Piotra Stelmacha ( pierwsza piątka Północy) oraz naszego najlepszego strzelca i lidera klasyfikacji zbiórek PLK Darell'a Harris'a.
niedziela, 14 marca 2010
Kotwica pokazała Stalowe nerwy!!!
Kotwica odniosła 7 zwycięstwo w sezonie 2009/2010. W końcówce meczu wyszarpała je Stali i wygrała 79:71 w Stalowej Woli.
Decydująca o losach pojedynku była czwarta kwarta , którą jedenastoma punktami wygrała Kotwica.Przez większość meczu kilkupunktową przewagę miała Stal,która już zapewniła sobie utrzymanie w szeregach najlepszych.W szeregach Kotwicy dobrą partię grał tradycyjnie Darrel Harris, który nie miał sobie równych pod tablicami.Adam Harington, Łukasz Wichniarz czy Bartosz Diduszko także chcieli pokazać wyższość w tym jakże ważnym spotkaniu, nieustępując gospodarzom ani na krok. Szybko problem z faulami miał kapitan Piotr Stelmach( podobnie jak w ostatniej kolejce z PGE Turowem).
W drużynie gospodarzy skuteczny na obwodzie był jedyny obcokrajowiec-David Goldbold,a także Michał Wołoszyn oraz Tomasz Andrzejewski.
Decydująca o losach meczu była ostatnia odsłona,która stała pod znakiem dobrej , mocnej defensywy ''Czarodziejów z Wydm''przez co swoją skuteczność zatracili Goldbold oraz Andrzejewski. W szeregach gości zaczął trafiać z gy Smith, który przez cały mecz świetnie zastawiał tablice( 10 zbiórek), ważne oczka dokładali także grający z dużym zaangażowaniem Harington,Diduszko oraz Darrel Harris.Kotwica w końcówce pokazała ''stalowe nerwy'', trafiając ważne rzuty i ostatecznie zwyciężyła 79:71.Te 2 duże punkty mogą być kluczowe w kontekście utrzymania klubu w ekstraklasie.
Stal: D. Goldbold 20 (3x3,6zb., 4as.) , M.Wołoszyn 15 (3x3), T.Andrzejewski 14 (9 zb.), M.Gabiński 8 ( 7 zb.), P.Pydych 5 ( 1x3) , M.Miszczuk 4 ( 4zb.) , M.Klima 3 (3 zb.), M.Malczyk 2 , P.Partyka 0.
Kotwica: A.Harington 23 (3x3, 4 zb.), Ł.Wichniarz 16( 1x3 , 5 zb.), O.Smith 16 ( 10 zb!., 2 as.) ,D.Harris 14 (16 zb!) , B.Diduszko 10, P.Stelmach 0 , B.Freeman 0, D.Bręk 0.
Teraz ''Czarodziejów z Wydm'' czeka mecz w Kołobrzegu z aktualnym mistrzem Polski, ćwiercfinalistą Euroligi- zespołem Asseco Prokom Gdynia.Nikomu nie trzeba więc reklamować takiego spotkania
.Początek meczu wyjątkowo we WTOREK 16 MARCA o godz. 19!!!! Stawmy się licznie na hali i pokażmy, że warto organizować koszykówkę dla kibiców w Kołobrzegu!

Współpracy na linii kibice - zarząd klubu możemy
''Stalówce'' jedynie pozazdrościć.
więcej na :www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
Decydująca o losach pojedynku była czwarta kwarta , którą jedenastoma punktami wygrała Kotwica.Przez większość meczu kilkupunktową przewagę miała Stal,która już zapewniła sobie utrzymanie w szeregach najlepszych.W szeregach Kotwicy dobrą partię grał tradycyjnie Darrel Harris, który nie miał sobie równych pod tablicami.Adam Harington, Łukasz Wichniarz czy Bartosz Diduszko także chcieli pokazać wyższość w tym jakże ważnym spotkaniu, nieustępując gospodarzom ani na krok. Szybko problem z faulami miał kapitan Piotr Stelmach( podobnie jak w ostatniej kolejce z PGE Turowem).
W drużynie gospodarzy skuteczny na obwodzie był jedyny obcokrajowiec-David Goldbold,a także Michał Wołoszyn oraz Tomasz Andrzejewski.
Decydująca o losach meczu była ostatnia odsłona,która stała pod znakiem dobrej , mocnej defensywy ''Czarodziejów z Wydm''przez co swoją skuteczność zatracili Goldbold oraz Andrzejewski. W szeregach gości zaczął trafiać z gy Smith, który przez cały mecz świetnie zastawiał tablice( 10 zbiórek), ważne oczka dokładali także grający z dużym zaangażowaniem Harington,Diduszko oraz Darrel Harris.Kotwica w końcówce pokazała ''stalowe nerwy'', trafiając ważne rzuty i ostatecznie zwyciężyła 79:71.Te 2 duże punkty mogą być kluczowe w kontekście utrzymania klubu w ekstraklasie.
Stal Stalowa Wola -Kotwica Kołobrzeg
71:79
(14:17, 24:20, 22:20, 11:22)
Stal: D. Goldbold 20 (3x3,6zb., 4as.) , M.Wołoszyn 15 (3x3), T.Andrzejewski 14 (9 zb.), M.Gabiński 8 ( 7 zb.), P.Pydych 5 ( 1x3) , M.Miszczuk 4 ( 4zb.) , M.Klima 3 (3 zb.), M.Malczyk 2 , P.Partyka 0.
Kotwica: A.Harington 23 (3x3, 4 zb.), Ł.Wichniarz 16( 1x3 , 5 zb.), O.Smith 16 ( 10 zb!., 2 as.) ,D.Harris 14 (16 zb!) , B.Diduszko 10, P.Stelmach 0 , B.Freeman 0, D.Bręk 0.
Teraz ''Czarodziejów z Wydm'' czeka mecz w Kołobrzegu z aktualnym mistrzem Polski, ćwiercfinalistą Euroligi- zespołem Asseco Prokom Gdynia.Nikomu nie trzeba więc reklamować takiego spotkania
.Początek meczu wyjątkowo we WTOREK 16 MARCA o godz. 19!!!! Stawmy się licznie na hali i pokażmy, że warto organizować koszykówkę dla kibiców w Kołobrzegu!
Omni Smith( nr 5) dobrze odczytuje intencje rywali.

Walka w Stalowej Woli na każdej płaszczyźnie.
''Stalówce'' jedynie pozazdrościć.
źródło foto: www. wstalowej.pl
więcej na :www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
piątek, 12 marca 2010
Czy Kotwica pokaże ''stalowe nerwy''(?)
Coraz bliżej decydujących rozstrzygnięć w PLK. Jeśli Kotwica marzy o utrzymaniu w gronie najlepszych musi zacząć nareszcie wygrywać spotkania wyjazdowe!!!
Koszykarze Kotwicy Kołobrzeg z jedenastu potyczek w halach rywali potrafili dotychczas wygrać zaledwie dwa spotkania i to jedynie z outsaiderami ligi( z Polonia 2011 w Warszawie oraz Sportino w Inowrocławiu).Czy możemy więc liczyć na pozytywne wieści ze Stalowej Woli w sobotni wieczór? Będzie o nie trudno , ponieważ Stal to typowa drużyna własnej hali.
Gorąca atmosfera, którą tworzą w hali beniaminka licznie zgromadzeni kibice to z pewnością ich duży atut. Jeśli chodzi o sferę sportową to o sile ''Stalówki ' stanowią: mierzący 214 cm wzrostu center Marek Miszczuk,niski skrzydłowy David Goldbold oraz 26- letni Michał Wołoszyn.Stal Stalowa Wola, która na 3 kolejki przed zakończeniem sezonu zapewniła już sobie utrzymanie w PLK postanowiła oddać 14 lutego drogiego w utrzymaniu, najlepszego strzelca Jarryd'a Loyda, który to przeniósł się do PGE Turowa Zgorzelec.Jest to na pewno spore osłabienie przed fazą pre play-offs, ponieważ filigranowy Amerykanin notował średnio w czasie 30 minut gry 15 punktów,5 asyst i aż 4 zbiórki na mecz.Dodatkowo doskonale uzupełniał się z D.Goldboldem,których to dwójkowe akcje siały postrach w ekipach rywali.
Beniaminek ligi w minionej kolejce przegrał w dramatycznych okolicznościach z będącą na fali Polonią Warszawa 69:70.Decydujący punkt dla ''Czarnych Koszul'' z linii 4,20 m zdobył Joshua Alexander.Kotwica natomiast doznała druzgocącej porażki w Zgorzelcu z zespołem PGE 70:94.Obie drużyny sąsiadujące ze sobą w tabeli są więc rządne zwycięstwa.
Pierwsze spotkanie rozegrane 5 grudnia 2009 roku w Kołobrzegu zakończyło się zaskakującą porażką Kotwicy 77:84.Katem kołobrzeżan okazał się wówczas Michał Wołoszyn , który zdobył 22 punkty przede wszystkim dzięki niesamowitej skuteczności rzutów dystansowych( 6/8 za 3 !) Czy tym razem ""Czarodziejom z Wydm'' uda się wywieźć z gorącego terenu tak cenne w kontekście utrzymania w PLK 2 ''duże'' punkty ?
Odpowiedź uzyskamy w najbliższą sobotę 13 marca o godz.18.Zapraszam do relacji ''akcja po akcji'' zamieszczanej na oficjalnej stronie ligi http://www.plk.pl/
zdobył dla Stali 22 punkty.
Koszykarze Kotwicy Kołobrzeg z jedenastu potyczek w halach rywali potrafili dotychczas wygrać zaledwie dwa spotkania i to jedynie z outsaiderami ligi( z Polonia 2011 w Warszawie oraz Sportino w Inowrocławiu).Czy możemy więc liczyć na pozytywne wieści ze Stalowej Woli w sobotni wieczór? Będzie o nie trudno , ponieważ Stal to typowa drużyna własnej hali.
Gorąca atmosfera, którą tworzą w hali beniaminka licznie zgromadzeni kibice to z pewnością ich duży atut. Jeśli chodzi o sferę sportową to o sile ''Stalówki ' stanowią: mierzący 214 cm wzrostu center Marek Miszczuk,niski skrzydłowy David Goldbold oraz 26- letni Michał Wołoszyn.Stal Stalowa Wola, która na 3 kolejki przed zakończeniem sezonu zapewniła już sobie utrzymanie w PLK postanowiła oddać 14 lutego drogiego w utrzymaniu, najlepszego strzelca Jarryd'a Loyda, który to przeniósł się do PGE Turowa Zgorzelec.Jest to na pewno spore osłabienie przed fazą pre play-offs, ponieważ filigranowy Amerykanin notował średnio w czasie 30 minut gry 15 punktów,5 asyst i aż 4 zbiórki na mecz.Dodatkowo doskonale uzupełniał się z D.Goldboldem,których to dwójkowe akcje siały postrach w ekipach rywali.
Beniaminek ligi w minionej kolejce przegrał w dramatycznych okolicznościach z będącą na fali Polonią Warszawa 69:70.Decydujący punkt dla ''Czarnych Koszul'' z linii 4,20 m zdobył Joshua Alexander.Kotwica natomiast doznała druzgocącej porażki w Zgorzelcu z zespołem PGE 70:94.Obie drużyny sąsiadujące ze sobą w tabeli są więc rządne zwycięstwa.
Pierwsze spotkanie rozegrane 5 grudnia 2009 roku w Kołobrzegu zakończyło się zaskakującą porażką Kotwicy 77:84.Katem kołobrzeżan okazał się wówczas Michał Wołoszyn , który zdobył 22 punkty przede wszystkim dzięki niesamowitej skuteczności rzutów dystansowych( 6/8 za 3 !) Czy tym razem ""Czarodziejom z Wydm'' uda się wywieźć z gorącego terenu tak cenne w kontekście utrzymania w PLK 2 ''duże'' punkty ?
Odpowiedź uzyskamy w najbliższą sobotę 13 marca o godz.18.Zapraszam do relacji ''akcja po akcji'' zamieszczanej na oficjalnej stronie ligi http://www.plk.pl/
Źródło foto:www.wstalowej.pl
Michał Wołoszyn w pierwszym meczu rozegranym w Kołobrzegu zdobył dla Stali 22 punkty.
Turów brutalnie pozbawił złudzeń Kotwicę.
Turów Zgorzelec rozgromił na własnym parkiecie Kotwicę 94:70. To co działo się w drugiej połowie w szeregach gości w obronie mogło doprowadzić do głębokich stanów depresyjnych nawet najwierniejszych fanów "Czarodziejów z Wydm''Ale zacznijmy od początku.Pierwsze minuty meczu to całkowita dominacja na parkiecie Turowa, który w mgnieniu oka prowadził 9:0 po celnym rzucie za trzy Chylińskiego, punktach z pod kosza oraz z linni osobistych Wright'a. Kotwica wyglądała jak ciężko znokautowany , zamroczony bokser, którego sekundant poddał właśnie i zakazał powrotu na ring.Widząc nieudolność w grze Kotwicy gospodarze skrzętnie to wykorzystali i dołożyli kolejną trójkę- tym razem autorstwa Justina Gray'a,a nad kołobrzeskim koszem bezkarnie fruwał Brandon Wallace wykonując efektowny wsad.Efekt- Kotwica przegrywa 7:20 i zanosi się w tym momencie na ''ciężki nokaut''. Coś jednak od tego momentu drgnęło w szeregach''Czaroidziejów z Wydm''..Trafiać zaczął Bartosz Diduszko( akcja 2+1 , celny rzut z końcową syreną akcji ''24'' sekundowej) trzymając Kotwicę w grze.Po 10 minutach więc 26:15 dla Turowa Zgorzelec.
Druga kwarta to zupełnie '' inna bajka'' w wykonaniu Kotwicy. Kołorzeżanie zaczęli trafiać z dystansu i dzięki rzutom Stelmacha, Bręka oraz zaciśnieniu szyków obronnych zniwelowali stratę do 8 punktów( 25:33).Potem jeszcze Brandon Brown zablokował w obronie efektownie Loyd'a pokazując, że kołobrzeżanie broni jeszcze w tym starciu nie złożyli.
Kotwica zmniejszyła swoją stratę do 4 punktów po celnej trójce Łukasza Wichniarza(40 :44).W tym momencie druga kwarta dla kołobrzeżan aż 25:18.Chwilę później Harris trafił na dodatek dwa osobiste i z nawet 16 punktowej przewagi Turowa zostały jedynie dwa oczka!W końcówce pierwszej połowy gospodarze jeszcze podreperowali swój dorobek i po celnej ''trójce'' Gray'a ekipa gospodarzy schodziła na długą przerwę prowadząc 49:42.
Druga odsłona meczu rozpoczęło się ponownie obiecująco dla Kotwicy. Po punktach Omniego Smith'a było nawet jedyne 52:54. Niestety od tej chwili Kotwica po prostu stanęła !Najpierw dwa szybkie faule odgwizdano Łukaszowi Wichniarzowi, a kontuzję w walce podkoszowej odniósł Adam Harington. Gra gości zupełnie się posypała,choć to jest nawet za mało powiedziane. Niestety w ataku nasze akcje od połowy 3 kwarty to było już tylko ''podwórkowe granie''i nie miało nic wspólnego z ekstraklasowym poziomem koszykówki.
Nie szukaliśmy w ataku swoich przewag, grając monotonnie dwie , trzy zagrywki co w dłuższej perspektywie nie mogło się powieść...A na pewno nie z tak doświadczonym szkoleniowcem jakim jest Andrej Urlep, który szybko połapał się w grze Kotwicy Kołobrzeg.Efekt wprost zadziwiający. Seria punktowa 13:0, która wybiła gościom koszykówkę z głowy.Trzecia odsłona zdecydowanie dla Turowa, więc po 30 minutach przewaga gospodarzy wzrosła do 14 punktów( 70:56)
Czwarta kwarta to ciąg dalszy egzekucji wykonanej na ''Czarodziejach z Wydm''. Wystarczy powiedzieć, że wsadami akcje kończyli: głęboki rezerwowy Turowa, mierzący 225 cm wzrostu Aleksander Rindin , młody Chris'' Lotnik '' Johnson, Konrad Wysocki czy weteran Adam Wójcik. Kotwica próbowała zmniejszyć stratę seryjnie oddawanymi rzutami za 3 z nieprzygotowanych pozycji- bezskutecznie.Szkoda tylko, że w ''walce o honor'' Kotwicy nie mógł pomóc kapitan Piotr Stelmach, który decyzją trenera Blechacza nie pojawił się w ogóle na parkiecie w 4 kwarcie, którą to z czterema faulami przesiedział w całości na ławce rezerwowych.Szkoda , bo w pierwszej połowie był to naprawdę jasny punkt gości( 14 zdobytych punktów).Dziwna to decyzja trenera . Tak samo jak dziwny przebieg miał sobotni mecz w Zgorzelcu. Niestety z happy end'em dla Turowa.
piątek, 5 marca 2010
Leżący na łopatkach Turów podejmie ''Czarodziejów z Wydm''
Kotwica Kołobrzeg udała się w daleką prawie 650 km podróż do Zgorzelca na mecz w ramach 22 kolejki PLK.Oby nasi koszykarze nie potraktowali wyjazdu jako wycieczki krajoznawczej i zawalczyli w mieście nad zachodnią granicą o zwycięstwo!
Turów Zgorzelec to aktualny v-ce mistrz kraju oraz finalista obecnego Pucharu Polski.Drużyna Andreja
Urlepa przechodzi jednak w ostatnich tygodniach głęboki kryzys zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej.Odpadnięcie już po pierwszej fazie grupowej Eurocup-u z fatalnym bilansem 1-5, wiele porażek z ligowymi przeciętniakami( bilans 12-9 i ledwie 5 miejsce w tabeli), przegrana walka o pierwsze w obecnym sezonie trofeum na ''krajowym podwórku'' - finał Pucharu Polski przeciwko AZS Koszalin 75:80 to są fakty, których nie można podważyć.
Dodatkowo wiele mówi się o niesnaskach wewnątrz zgorzeleckiego klubu i o rezygnacji z prowadzenia drużyny jaką ostatnio miał złożyć Andrej Urlep.Widać gołym okiem, że Słoweniec nie może znaleźć wspólnego języka z zespołem, a ciągłe zmiany rozgrywających stabilizacji w grze Turowowi raczej nie przynoszą.W ostatnim tygodniu po porażce w Starogardzie Gdańskim 75-81 zwolniony został na dodatek silny skrzydłowy Robert Witka, któremu zarzucono brak zaangażowania( szerzej o tej sytuacji napisałem w ostatnim barometrze XXI kolejki PLK).
Czy Kotwica jest w stanie sprawić niespodziankę? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują,że nie.Jednak przy obecnej zapaści gospodarzy i przyzwoitej grze kołobrzeżan w ostatnich trzech meczach możemy się pokusić o sensację jaką byłoby zwycięstwo.Jedno jest pewne.Fascynujące będą pojedynki podkoszowe pomiędzy najlepszymi centrami naszej ligi.Starcia pomiędzy Michael'em Wright'em(Turów Zgorzelec), a Darrel'em Harris'em( Kotwica Kołobrzeg) powinny być ozdobą sobotniego spotkania.
Jeśli kołobrzeżanie odpowiednio zbilansują grę w ataku pomiędzy strefą podkoszową , a obwodem oraz poprawią defensywę może być ciekawie.
Pierwsze starcie obu zespołów w sezonie 2009/2010 w Kołobrzegu 3 listopada 2010 r. zakończyło się zwycięstwem Kotwicy 73:63.Wtedy szkoleniowcem Turowa był jeszcze Sasa Obradovic, który został później zwolniony z powodu słabych wyników drużyny.
Przypomnijmy, że TVP SPORT doceniło ostatni progres w grze kołobrzeżan i przeprowadzi transmisję z meczu PGE Turów Zgorzelec-Kotwica Kołobrzeg w sobotę 6 marca o godz 18.Przekaz będzie również dostępny na stronie internetowej TVP:www.sport.tvp.pl.Zapraszam więc do dopingowania naszej drużyny przed ekranami telewizorów i komputerów w sobotni wieczór!!!
Darrel Harris( z piłką) w PLK potrafi ogrywać
przeciwników nawet z zamkniętymi oczami.
więcej na : www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
Turów Zgorzelec to aktualny v-ce mistrz kraju oraz finalista obecnego Pucharu Polski.Drużyna Andreja
Urlepa przechodzi jednak w ostatnich tygodniach głęboki kryzys zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej.Odpadnięcie już po pierwszej fazie grupowej Eurocup-u z fatalnym bilansem 1-5, wiele porażek z ligowymi przeciętniakami( bilans 12-9 i ledwie 5 miejsce w tabeli), przegrana walka o pierwsze w obecnym sezonie trofeum na ''krajowym podwórku'' - finał Pucharu Polski przeciwko AZS Koszalin 75:80 to są fakty, których nie można podważyć.
Dodatkowo wiele mówi się o niesnaskach wewnątrz zgorzeleckiego klubu i o rezygnacji z prowadzenia drużyny jaką ostatnio miał złożyć Andrej Urlep.Widać gołym okiem, że Słoweniec nie może znaleźć wspólnego języka z zespołem, a ciągłe zmiany rozgrywających stabilizacji w grze Turowowi raczej nie przynoszą.W ostatnim tygodniu po porażce w Starogardzie Gdańskim 75-81 zwolniony został na dodatek silny skrzydłowy Robert Witka, któremu zarzucono brak zaangażowania( szerzej o tej sytuacji napisałem w ostatnim barometrze XXI kolejki PLK).
Czy Kotwica jest w stanie sprawić niespodziankę? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują,że nie.Jednak przy obecnej zapaści gospodarzy i przyzwoitej grze kołobrzeżan w ostatnich trzech meczach możemy się pokusić o sensację jaką byłoby zwycięstwo.Jedno jest pewne.Fascynujące będą pojedynki podkoszowe pomiędzy najlepszymi centrami naszej ligi.Starcia pomiędzy Michael'em Wright'em(Turów Zgorzelec), a Darrel'em Harris'em( Kotwica Kołobrzeg) powinny być ozdobą sobotniego spotkania.
Jeśli kołobrzeżanie odpowiednio zbilansują grę w ataku pomiędzy strefą podkoszową , a obwodem oraz poprawią defensywę może być ciekawie.
Pierwsze starcie obu zespołów w sezonie 2009/2010 w Kołobrzegu 3 listopada 2010 r. zakończyło się zwycięstwem Kotwicy 73:63.Wtedy szkoleniowcem Turowa był jeszcze Sasa Obradovic, który został później zwolniony z powodu słabych wyników drużyny.
Przypomnijmy, że TVP SPORT doceniło ostatni progres w grze kołobrzeżan i przeprowadzi transmisję z meczu PGE Turów Zgorzelec-Kotwica Kołobrzeg w sobotę 6 marca o godz 18.Przekaz będzie również dostępny na stronie internetowej TVP:www.sport.tvp.pl.Zapraszam więc do dopingowania naszej drużyny przed ekranami telewizorów i komputerów w sobotni wieczór!!!
Darrel Harris( z piłką) w PLK potrafi ogrywać
przeciwników nawet z zamkniętymi oczami.
więcej na : www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
niedziela, 28 lutego 2010
Kotwica-Anwil ( video)
Przygotowałem tak jak z meczu z Czarnymi kilka mini filmików z ostatniej potyczki koszykarzy.Oto linki do nagrań ze spotkania Kotwica-Anwil:
1 http://www.youtube.com/watch?v=cO6ANKfE_mE ( Brian Freeman z dalekiego półdystansu)
2..http://www.youtube.com/watch?v=qql9tfJCgoQ (Szymon Rduch za 3)
3. http://www.youtube.com/watch?v=ZVxyJ-hO0R8 (obrona Kotwicy rozmontowana przez Winkelmana)
4. http://www.youtube.com/watch?v=BHe5NpDNams (Brown blokuje Sullivana)
5.http://www.youtube.com/watch?v=ZU_1H9ry5ak (walka na całego)
6. http://www.youtube.com/watch?v=z44eGlI6bjE (Piotr Stelmach za 3.Asystuje Omni Smith)
7.http://www.youtube.com/watch?v=tYQYlAXexAA (Starcie Harris -Sullivan)
8.http://www.youtube.com/watch?v=aW_XxAz8A8Y (Bartosz Didszko)
1 http://www.youtube.com/watch?v=cO6ANKfE_mE ( Brian Freeman z dalekiego półdystansu)
2..http://www.youtube.com/watch?v=qql9tfJCgoQ (Szymon Rduch za 3)
3. http://www.youtube.com/watch?v=ZVxyJ-hO0R8 (obrona Kotwicy rozmontowana przez Winkelmana)
4. http://www.youtube.com/watch?v=BHe5NpDNams (Brown blokuje Sullivana)
5.http://www.youtube.com/watch?v=ZU_1H9ry5ak (walka na całego)
6. http://www.youtube.com/watch?v=z44eGlI6bjE (Piotr Stelmach za 3.Asystuje Omni Smith)
7.http://www.youtube.com/watch?v=tYQYlAXexAA (Starcie Harris -Sullivan)
8.http://www.youtube.com/watch?v=aW_XxAz8A8Y (Bartosz Didszko)
Anwil za mocny dla ''Czarodziejów z Wydm''.
Początek nie wskazywał jednak, że tego dnia ''Rottwailerzy z Kujaw'' będą zdecydowanie lepsi od ekipy gospodarzy i odniosą tak przekonywujące zwycięstwo.
Kotwica rozpoczęła mecz '' piątką'': Smith, Harington,Wichniarz, Stelmach, Harris.Po stronie gości wyjściowy skład tworzyli: Szubarga, Pluta,Tulijkovic, Jovanovic i Dunn.
Spotkanie świetnie rozpoczęli ''Czarodzieje z Wydm''.Po trójkach Harington'a i Harris'a było 6:0 na korzyść gospodarzy.Potem jeszcze ''trzy grosze'' dołożyli kapitan Piotr Stelmach oraz Omni Smith.W obozie Anwilu konsternacja. Kotwica prowadzi 12:4 i dyktuje warunki na parkiecie.
Od tego momentu goście zaczynają dochodzić do głosu.Seryjnie punktuje po penrtracjach podkoszowych Szubarga,z dystansu trafia Tulijkovic,a przewaga zmniejsza się do 3 punktów (14:11).Następne akcje wyglądają tak jakby Kotwica złapała ''drugi oddech''.Celne rzuty Kołobrzeżan z pod kosza autorstwa Stelmacha, Wichniarza i Smitha przy lepiej zacieśnionych szykach obronnych pozwalają na ponowne zwiększenie przewagi do 8 punktów (28:20) w 9 minucie meczu.
Przełomowy fragment spotkania to z całą pewnością druga kwarta .Sygnał do ataku dla Anwilu dał dopiero co wprowadzony do gry Rashard Sullivan, który wsadem zmniejszył prowadzenie gospodarzy do 4 oczek(32:36).W obronie chwilę później dołożył blok na Wichniarzu,a jego rodak Dru Joyce po minięciu Dawida Bręka zdobywa punkty z pod kosza.W 16 minucie na tablicy jest remis 36:36, a o czas poprosił trener Blechacz.Po przerwie na żądanie Anwil na pierwsze prowadzenie w meczu wyprowadził Brad Wilkenman (Anwil wygrywa 38:36).Po stronie gospodarzy nadal wielka indolencja strzelecka nawet z otwartych pozycji.Kwartę celnymi rzutami osobistymi zwięczył Kamil Chanas.Do przerwy więc 42:36 dla Anwilu, który zdemolował w 2 kwarcie ''Czarodziejów z Wydm'' 20:6!!!
3 kwarta niestety bez emocji.Przyczynkiem takiej sytuacji była gra Anwilu, który sukcesywnie powiększał swoje prowadzenie, odbierając gospodarzom ochotę do dalszej walki.Tulijkovic, Jovanovic , Pluta i przede wszystkim niezywkle aktywny w przekroju całego meczu Szubarga to główni bohaterowie tej odsłony meczu.Po stronie Kotwicy próbował jeszcze ''szarpac '' Omni Smith trafiając z obwodu oraz Adam Harington i Darrel Harris, który dwoił się i troił w strefie podkoszowej.To jednak tego dnia było zdecydowanie za mało na v-ce lidera tabeli.W 25 minucie było już 16 punktów straty po wsadzie Tulijkovicia (43:59). I na nic się zdały nawet rzuty trzypunktowe Bartka Diduszko.Anwil przed ostatnią odsłoną meczu osiągnął bezpieczną piętnastopunktową przewagę .Na tablicy świetlnej widniał wynik 66:51 na korzyść gości z Kujaw.
Czwarta kwarta bez historii.W Kotwicy dobre zmiany dali jeszcze Szymon Rduch i Brandon Brown (jego pierwsze wejście na parkiet miało miejsce dopiero w 26 minucie), ale było już za późno.Przewaga Anwilu w żadnym fragmencie czwartej kwarty nie była zagrożona.Skończyło się więc na 14 punktach deficytu i porażce 74:88.
Cóż tego dnia Kotwica okazała się gorsza.Był to jednak rywal zdecydowanie silniejszy organizacyjnie, a przede wszystkim kadrowo.
Miejmy nadzieje, że nasza drużyna nie będzie rezygnować i ''podejmie rękawice'' w Zgorzelcu w spotkaniu z PGE Turowem.Z wielkiej drużyny lat 2006-2008 Saso Filipovskiego pozostała tylko nazwa i w obecnym sezonie jest to zdecydowanie słabszy zespół, którego to ogrywa coraz więcej drużyn w naszej lidze-w sobotnim meczu była to Polpharma, która wygrała w Starogardzie Gdańskim 81:75, będąc jednocześnie zdecydowanie lepsza przez całe spotkanie.
wtorek, 23 lutego 2010
Rozpędzona Kotwica podejmie'' Rottwajlerów ''z Kujaw !!
Już w najbliższą sobotę o godzinie 18 czekają nas kolejne koszykarskie emocje.W czwartym odcinku serialu pt.'' Maraton koszykarski w Kołobrzegu''w roli głównej wystąpią koszykarze Kotwicy Kołobrzeg i Anwilu Włocławek.
Goście to aktualny brązowy medalista sezonu 2008/2009 oraz v-ce lider obecnych rozgrywek. Skład zespołu to dużym stopniu mieszanka polsko-amerykańsko-bałkańska.Rozgrywający -Krzysztof Szubarga oraz Dru Joyce ,skrzydłowi: Mujo Tulijkovic i Nikola Jovanovic. Pod koszem furorę robi fruwający pierwszy sezon nad obręczami PLK Rashard Sullivan. Solidne wrażenie sprawia również Alex Dunn, który w Polsce nie jest anonimowym centrem.
Całość w klamrę spina weteran Andrzej Pluta, którego fantastyczne rzuty z dystansu przez lata gnębią rywali w całej Polsce.
Anwil legitymuje się wspaniałym bilansem 17-3. Trzeba zauważyć, że wszystkie porażki zostały zanotowane na wyjazdach ( w tym min. z przeciętną Polonią Warszawa) .I tutaj swojej przewagi powinni szukać ''Czarodzieje z Wydm'' .
Gospodarze sobotniej potyczki opromienieni zwycięstwem w derbowym starciu z Czarnymi na pewno tanio skóry nie sprzedają. Drużyna znacznie wzmocniona w ostatnim czasie sprawia wrażenie coraz lepiej funkcjonującego organizmu. Omni Smith, Łukasz Wichniarz,kapitan Piotr Stelmach czy podkoszowy dominator- Darrel Harris to solidne koszykarskie ''firmy'', które w ostatnim czasie sprawiły wiele radości kołobrzeskim kibicom. . Łyżką dziegciu może być tu jedynie słabsza forma rzutowa po kontuzji Bartka Diduszko. Miejmy nadzieje, że zawodnik nie powiedział ostatniego słowa w tym sezonie i... z Anwilem razem z Adamem Haringtonem ''poraczą''gości kilkoma trójkami.
Zapowiada się więc emocjonujący mecz. Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie Kotwica uległa we Włocławku 77:91. Miejmy nadzieję, że 27 lutego Kotwica udanie zrewanżuję się za wyjazdową porażkę.
A teraz jeszcze ''wspomnień czar''W inauguracyjnej kolejce ubiegłego sezonu Kotwica po niezwykle zaciętym starciu 27 września 2008 roku pokonała w hali ''Milenium ''Anwil 96:94.Wtedy jak pamiętamy Andrzej Pluta nie trafił rzuty za 3 przesądzającego o porażce Kotwicy w ostatniej sekundzie meczu.Podobny scenariusz mile widziany w najbliższym weekend.
Przypominam, iż z kolejną pro-kibicowską akcją wyszedł nowy zarząd klubu. Cena biletów na mecz Kotwica Kołobrzeg vs Anwil Włocławek to jedynie 10 zł dla wszystkich kibiców!!!
Pora więc najwyższa zapełnić nasz obiekt do ostatniego miejsca i stworzyć na trybunach wspaniałą atmosferę sportowego święta.
wtorek, 16 lutego 2010
Barometr XX kolejki już w sieci!!!
Jak co tydzień , w każdy wtorek jest zamieszczany barometr każdej kolejki w PLK.Link do ostatniego notowania zamieszczam poniżej:
http://e-kotwica.kolobrzeg.pl/news/news_683
http://e-kotwica.kolobrzeg.pl/news/news_683
Wyniki ankiety.
Za nami pierwsza ankieta dotycząca naszej ukochanej koszykarskiej Kotwicy. W ankiecie udział wzięło 33 osoby co , jak na pierwszą ankietę uważam za wynik nie najgorszy.
Co do samej ankiety wyniki przedstawiały się ciekawie.
Na pytanie zadane przeze mnie czy Jerzy Olejniczak odmieni grę'' Czarodziejów z Wydm''' najwięcej głosów otrzymała odpowiedź '' Ta zmiana w sztabie szkoleniowym jest wykonana za późno''(42% głosów), na drugim uplasowała się ''Nie mam zdania na ten temat.''( 24% głosów) .Miejsce trzecie to:''Doświadczony szkoleniowiec pomoże w utrzymaniu ekstraklasy w Kołobrzegu.''(15%)..Najbardziej pesymistyczną opcję, iż '' Nic nam już nie pomoże.Z hukiem spadniemy do I ligi kosztem Polonii 2011 Warszawa.'' wybrało jedynie 12% respondentów. Ostatnie miejsce zajęła opcja najbardziej optymistyczna, że Olejniczak poprawi grę Kotwicy, utrzyma ją w ekstraklasie i sprawi , że stanie się'' czarnym koniem'' fazy pre play offs (6% głosów)
Jak czas pokazał sztab szkoleniowy nie zmienił się.Jerzy Olejniczak nie jest trenerem kordynatorem w Kotwicy. Drużynę prowadzi Paweł Blechacz, a pomaga mu w tym Jakub Żabczak . Czy brak trenera Olejniczaka to duża strata dla klubu?? Nie można udzielić na chwilę obecną jednoznacznej odpowiedźi na to pytanie. Na razie cieszmy się z dwóch zwycięstw z rzędu oraz nowej ( lepszej polityki klubu wobec kibiców). Przypomnę, że na najbliższy mecz z brązowym medalistą sezonu 2008/2009 Anwilem Włocławek bilety dla wszystkich kibiców są za jedyne 10 zł!!
Dodatkowo klub w najbliższym czasie zorganizuje otwarty trening dla kibiców w hali Milenium, mecz towarzyski w nowo otwartej hali w Dźwirzynie, a nowa oficjalna witryna klubu( www.czarodziejezwydm.pl) ma w niedalekiej przyszłości zawierać obszerne materiały wideo z meczów rozgrywanych w hali ''Milenium''.Wszystko po to, aby KOTWICA KOŁOBRZEG ROSŁA W SIŁĘ!
Zapraszam również do brania udziału w nowej ankiecie, która dotyczy Brandona Browna.
Co do samej ankiety wyniki przedstawiały się ciekawie.
Na pytanie zadane przeze mnie czy Jerzy Olejniczak odmieni grę'' Czarodziejów z Wydm''' najwięcej głosów otrzymała odpowiedź '' Ta zmiana w sztabie szkoleniowym jest wykonana za późno''(42% głosów), na drugim uplasowała się ''Nie mam zdania na ten temat.''( 24% głosów) .Miejsce trzecie to:''Doświadczony szkoleniowiec pomoże w utrzymaniu ekstraklasy w Kołobrzegu.''(15%)..Najbardziej pesymistyczną opcję, iż '' Nic nam już nie pomoże.Z hukiem spadniemy do I ligi kosztem Polonii 2011 Warszawa.'' wybrało jedynie 12% respondentów. Ostatnie miejsce zajęła opcja najbardziej optymistyczna, że Olejniczak poprawi grę Kotwicy, utrzyma ją w ekstraklasie i sprawi , że stanie się'' czarnym koniem'' fazy pre play offs (6% głosów)
Jak czas pokazał sztab szkoleniowy nie zmienił się.Jerzy Olejniczak nie jest trenerem kordynatorem w Kotwicy. Drużynę prowadzi Paweł Blechacz, a pomaga mu w tym Jakub Żabczak . Czy brak trenera Olejniczaka to duża strata dla klubu?? Nie można udzielić na chwilę obecną jednoznacznej odpowiedźi na to pytanie. Na razie cieszmy się z dwóch zwycięstw z rzędu oraz nowej ( lepszej polityki klubu wobec kibiców). Przypomnę, że na najbliższy mecz z brązowym medalistą sezonu 2008/2009 Anwilem Włocławek bilety dla wszystkich kibiców są za jedyne 10 zł!!
Dodatkowo klub w najbliższym czasie zorganizuje otwarty trening dla kibiców w hali Milenium, mecz towarzyski w nowo otwartej hali w Dźwirzynie, a nowa oficjalna witryna klubu( www.czarodziejezwydm.pl) ma w niedalekiej przyszłości zawierać obszerne materiały wideo z meczów rozgrywanych w hali ''Milenium''.Wszystko po to, aby KOTWICA KOŁOBRZEG ROSŁA W SIŁĘ!
Zapraszam również do brania udziału w nowej ankiecie, która dotyczy Brandona Browna.
niedziela, 14 lutego 2010
Mini filmiki z meczu derbowego Kotwica-Czarni !!
Począwszy od meczu z Czarnymi będę się starał robić mini filmiki z meczów Kotwicy.Z góry przepraszam za niską jakość obrazu , ale video jest robione moim amatorskim aparatem fotograficznym)Ale chyba najważniejsze w tym wszystkim są dobre chęci;p Oto przed wami 7 mini filmików. Życzę miłego oglądania...
http://www.youtube.com/watch?v=0oPCxmok3sw
http://www.youtube.com/watch?v=vnrswBvpjWs(Adam Harington za 3)
http://www.youtube.com/watch?v=CMAONqQA3CY (Omni Smith trafia z faulem)
http://www.youtube.com/watch?v=biZZyWI_Q_Q (Omni Smith za 3- i w odpowiedzi Alex Harris)
http://www.youtube.com/watch?v=qHkj2cwwqm8 (Piotr Stelmach za 3)
http://www.youtube.com/watch?v=n7qc0khYzNo(blok Bartka Diduszki na Alexu Harrisie)
http://www.youtube.com/watch?v=sDqAYzLgeZs (Darrel Harris blokuje w decydującej akcji M.Srokę)
http://www.youtube.com/watch?v=0oPCxmok3sw
http://www.youtube.com/watch?v=vnrswBvpjWs(Adam Harington za 3)
http://www.youtube.com/watch?v=CMAONqQA3CY (Omni Smith trafia z faulem)
http://www.youtube.com/watch?v=biZZyWI_Q_Q (Omni Smith za 3- i w odpowiedzi Alex Harris)
http://www.youtube.com/watch?v=qHkj2cwwqm8 (Piotr Stelmach za 3)
http://www.youtube.com/watch?v=n7qc0khYzNo(blok Bartka Diduszki na Alexu Harrisie)
http://www.youtube.com/watch?v=sDqAYzLgeZs (Darrel Harris blokuje w decydującej akcji M.Srokę)
Kotwica zatopiła Czarnych!!!Derby dla ''Czarodziejów z Wydm''68:65!
Mamy nareszcie to na co czekaliśmy tyle czasu...W końcu koszykarze ''Kotwicy'' dali swoim sympatykom wielkie powody do radości!!.Kotwica w derbach Pomorza Środkowego pokonała po zaciętej końcówce rywala ze Słupska!
Początek meczu nie zwiastował jednak nic dobrego dla ''Czarodziejów z Wydm''.Co prawda pierwsze punktu dla Kotwicy rzutem o tablicę zdobył Łukasz Wichniarz, a chwilę potem z pod kosza trafił D.Harris , to jednak pierwsza kwarta zdecydowanie toczyła się pod dyktando ''Czarnych Panter''.Po dwóch celnych trójkach Alexa Harrisa gospodarze przegrywali aż 10:20 i wydawało się, że to dopiero początek egzekucji...Nic jednak bardziej mylnego-Kotwica mozolnie, ale konsekwętnie zaczęłą odrabiać straty-po rzucie za 3 pkt Wichniarza było już tylko 30:34.Na takie zagrania goście odpowiadali celnymi rzutami Pawła Leończyka i Tyrone'a Brazeltona. Nieskutecznością raził za to Litwin Mantas Cesnauskis oraz kapitan Marcin Sroka, którzy to nie trafiali z czystych pozycji.
Pierwsza połowa zakończyła się miłym akcentem ''Czarodziejów z Wydm''.Omni Smith rozegrał długą akcję , którą celnym rzutem z dystansu sfinalizował lider Kotwicy Darrel Harris.Na długa przerwę było więc jedynie 36:40 na korzyść Czarnych Słupsk.
Trzecia kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Trafiali Smith, Wichniarz ,Harington co spowodowało, że szybko obraz gry obrócił się o 180 stopni.Ze sporej straty na początku meczu zrobiło się 3 punkty przewagi(45:42).Czarni odpowiedzieli rzutami, z pod kosza Chrisa Daniela oraz osobistymi Mantasa Cesnauskisa.Potem na boisku było wiele prostych strat i nie wymuszonych błędów po obu stronach( min. po stronie gospodarzy faul w ataku Piotrka Stelmacha oraz nie trafiony ''floter''w prostej sytuacji przez Omni Smitha).Po 30 minutach gry więc 45:52 na korzyść gości.
Czwarta kwarta to chyba najlepsza odsłona Kotwicy w dotychczasowych meczach w hali Milenium.Fantastyczną partię grali Piotr Stelmach i Łukasz Wichniarz, którzy trafiali zza łuku 6,25 m. Kotwica wyszła na prowadzenie 54:52 i ani na moment nie chciała zwalniać tempa.''Oliwy do ognia'' dodał Harington , po którego celnym rzucie z obwodu trener gości Igor Miglinieks poprosił o czas.Kotwica zanotowała fantastyczny okres gry (15:4, co przy stosunkowo niskim wyniku było dużą zaliczką przed decydującą końcówką).Wynik 62:56, a przede wszystkim świetna gra naszego zespołu rozbudziła naszą publiczność na trybunach do czerwoności.
Goście jednak nie rezygnowali i próbowali za wszelką cenę wywieżć 2 duże punkty z Kołobrzegu. Po niecelnym rzucie osobistym Brazeltona, w ataku zebrał piłkę Chris Booker, który i zdobył 2 pkt.Na tablicy świetlnej wynik 66:65 na korzyść gospodarzy . Wynik, który zwiastował nerwowa końcówkę dla obu dryżyn.
Punkty w bardzo ważnej akcji akcji zdobył z pod kosza B.Diduszko (68:65)Na zegarze pozostawało jednak jeszcze 2,4 sekundy. Po czasie wziętym przez Czarnych nadszedł więc czas na ostatnią akcję meczu. Z autu podawał Brazelton do Leończyka, ten sprytnie za plecami odegrał do Marcina Sroki, który oddał rzut za trzy punkty na dogrywkę...i został zablokowany przez D.Harrisa!!!.
W ten sposób mr.''Double-Double''i spółka mogła się cieszyć z 2 z rzędu i 6 w całym sezonie zwycięstwa!
KOTWICO DZIĘKUJEMY!!!!!!
Początek meczu nie zwiastował jednak nic dobrego dla ''Czarodziejów z Wydm''.Co prawda pierwsze punktu dla Kotwicy rzutem o tablicę zdobył Łukasz Wichniarz, a chwilę potem z pod kosza trafił D.Harris , to jednak pierwsza kwarta zdecydowanie toczyła się pod dyktando ''Czarnych Panter''.Po dwóch celnych trójkach Alexa Harrisa gospodarze przegrywali aż 10:20 i wydawało się, że to dopiero początek egzekucji...Nic jednak bardziej mylnego-Kotwica mozolnie, ale konsekwętnie zaczęłą odrabiać straty-po rzucie za 3 pkt Wichniarza było już tylko 30:34.Na takie zagrania goście odpowiadali celnymi rzutami Pawła Leończyka i Tyrone'a Brazeltona. Nieskutecznością raził za to Litwin Mantas Cesnauskis oraz kapitan Marcin Sroka, którzy to nie trafiali z czystych pozycji.
Pierwsza połowa zakończyła się miłym akcentem ''Czarodziejów z Wydm''.Omni Smith rozegrał długą akcję , którą celnym rzutem z dystansu sfinalizował lider Kotwicy Darrel Harris.Na długa przerwę było więc jedynie 36:40 na korzyść Czarnych Słupsk.
Trzecia kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Trafiali Smith, Wichniarz ,Harington co spowodowało, że szybko obraz gry obrócił się o 180 stopni.Ze sporej straty na początku meczu zrobiło się 3 punkty przewagi(45:42).Czarni odpowiedzieli rzutami, z pod kosza Chrisa Daniela oraz osobistymi Mantasa Cesnauskisa.Potem na boisku było wiele prostych strat i nie wymuszonych błędów po obu stronach( min. po stronie gospodarzy faul w ataku Piotrka Stelmacha oraz nie trafiony ''floter''w prostej sytuacji przez Omni Smitha).Po 30 minutach gry więc 45:52 na korzyść gości.
Czwarta kwarta to chyba najlepsza odsłona Kotwicy w dotychczasowych meczach w hali Milenium.Fantastyczną partię grali Piotr Stelmach i Łukasz Wichniarz, którzy trafiali zza łuku 6,25 m. Kotwica wyszła na prowadzenie 54:52 i ani na moment nie chciała zwalniać tempa.''Oliwy do ognia'' dodał Harington , po którego celnym rzucie z obwodu trener gości Igor Miglinieks poprosił o czas.Kotwica zanotowała fantastyczny okres gry (15:4, co przy stosunkowo niskim wyniku było dużą zaliczką przed decydującą końcówką).Wynik 62:56, a przede wszystkim świetna gra naszego zespołu rozbudziła naszą publiczność na trybunach do czerwoności.
Goście jednak nie rezygnowali i próbowali za wszelką cenę wywieżć 2 duże punkty z Kołobrzegu. Po niecelnym rzucie osobistym Brazeltona, w ataku zebrał piłkę Chris Booker, który i zdobył 2 pkt.Na tablicy świetlnej wynik 66:65 na korzyść gospodarzy . Wynik, który zwiastował nerwowa końcówkę dla obu dryżyn.
Punkty w bardzo ważnej akcji akcji zdobył z pod kosza B.Diduszko (68:65)Na zegarze pozostawało jednak jeszcze 2,4 sekundy. Po czasie wziętym przez Czarnych nadszedł więc czas na ostatnią akcję meczu. Z autu podawał Brazelton do Leończyka, ten sprytnie za plecami odegrał do Marcina Sroki, który oddał rzut za trzy punkty na dogrywkę...i został zablokowany przez D.Harrisa!!!.
W ten sposób mr.''Double-Double''i spółka mogła się cieszyć z 2 z rzędu i 6 w całym sezonie zwycięstwa!
KOTWICO DZIĘKUJEMY!!!!!!
Łukasz Wichniarz( z piłką) rozegrał przeciwko Czarnym
popisową partię.Zdobył 18 pkt(5/5 za 2 pkt).
Szczelna obrona to klucz do sukcesu...
Szybkie przejście z obrony do ataku ''Czarodziejów z Wydm''.
Niegdyś ulubieniec kołobrzeskiej publiczności Chris Daniels (nr.21)
był szczelnie pilnowany przez kapitana Kotwicy Piotra Stelmacha.
czwartek, 11 lutego 2010
Gwiazdy zaświecą pełnym blaskiem w Lublinie!!!
Jak poinformował prezes PLK Tomasz Jakubowski tegoroczny Mecz Gwiazd PLK zostanie rozegrany 20 marca w lublińskiej hali''Globus'' ( tej samej w, której swój największy sukces w historii 22 marca 2009 roku święciła Kotwica).Wśród nominowanych graczy do drużyny ''Północy'' jest 4 reprezentantów Kotwicy Kołobrzeg.Są nimi: Darrel Harris, Piotr Stelmach, Bartosz Diduszko, Omni Smith.Głosowanie odbywać się będzie poprzez SMS-y.Szczegóły podane zostaną po uruchomieniu oficjalnej strony ''Meczu Gwiazd PLK Lublin 2010'' .
Oto wszyscy nominowani:
Oto wszyscy nominowani:
- PÓŁNOC
- Obwodowi
- Tyrone Brazelton, Energa Czarni Słupsk
- Mantas Cesnauskis, Energa Czarni Słupsk
- Quinton Day, Sportino Inowrocław
- Daniel Ewing, Asseco Prokom Gdynia
- Iwo Kitzinger, Trefl Sopot
- Michael Kuebler, AZS Koszalin
- David Logan, Asseco Prokom Gdynia
- Omni Smith, Kotwica Kołobrzeg
- Dante Swanson, AZS Koszalin
- Tony Weeden, Polpharma Starogard Gdański
- Łukasz Wiśniewski, Polpharma Starogard Gdański
- Przemysław Zamojski, Asseco Prokom Gdynia
- Skrzydłowi
- Ronnie Burrell, Asseco Prokom Gdynia
- Chris Daniels, Energa Czarni Słupsk
- Bartosz Diduszko, Kotwica Kołobrzeg
- Darrell Harris, Kotwica Kołobrzeg
- Lawrence Kinnard, Trefl Sopot
- Damian Kulig, Polpharma Starogard Gdański
- Paweł Leończyk, Energa Czarni Słupsk
- George Reese, AZS Koszalin
- Marcin Sroka, Energa Czarni Słupsk
- Marcin Stefański, Trefl Sopot
- Piotr Stelmach, Kotwica Kołobrzeg
- Qyntel Woods, Asseco Prokom Gdynia
- Środkowi
- Adam Hrycaniuk, Asseco Prokom Gdynia
- Tomasz Kęsicki, Sportino Inowrocław
- Saulius Kuzminskas, Trefl Sopot
- Patrick Okafor, Polpharma Starogard Gdański
- Vladimir Tica, AZS Koszalin
- Ratko Varda, Asseco Prokom Gdynia
- Obwodowi
- POŁUDNIE
- Obwodowi
- Dardan Berisha, Polonia 2011 Warszawa
- Michał Chyliński, PGE Turów Zgorzelec
- Justin Gray, PGE Turów Zgorzelec
- Brandun Hughes, Polonia Azbud Warszawa
- Dru Joyce, Anwil Włocławek
- Jarryd Loyd, Stal Stalowa Wola
- Keddric Mays, Znicz Jarosław
- Eddie Miller, Polonia Azbud Warszawa
- Andrzej Pluta, Anwil Włocławek
- Krzysztof Szubarga, Anwil Włocławek
- Tomasz Śnieg, Polonia 2011 Warszawa
- Adam Waczyński, PBG Basket Poznań
- Skrzydłowi
- Josh Alexander, Polonia Azbud Warszawa
- Zbigniew Białek, PBG Basket Poznań
- Jeremy Chappell, Znicz Jarosław
- Andrija Cirić, PBG Basket Poznań
- David Godbold, Stal Stalowa Wola
- Nikola Jovanović, Anwil Włocławek
- Leszek Karwowski, Polonia 2011 Warszawa
- Harding Nana, Polonia Azbud Warszawa
- Mujo Tuljković, Anwil Włocławek
- Robert Witka, PGE Turów Zgorzelec
- Michał Wołoszyn, Stal Stalowa Wola
- Adam Wójcik, PGE Turów Zgorzelec
- Środkowi
- Alex Dunn, Anwil Włocławek
- Marek Miszczuk, Stal Stalowa Wola
- Rashard Sullivan, Anwil Włocławek
- Robert Tomaszek, PBG Basket Poznań
- John Williamson, Znicz Jarosław
- Michael Wright, PGE Turów Zgorzelec
środa, 10 lutego 2010
Czy Kotwica Kołobrzeg ''zatopi ''Czarnych Słupsk?
Wydaje się, że faworytem w tym starciu jest zespół ze Słupska, który aktualnie znajduje się na pozycji 7 z bilansem dodatnim 10-9.Drużyna Igorsa Miglinieksa słabiej spisuje się jednak na wyjazdach( na tarczy zespół do Słupska wracał aż sześciokrotnie na dziewięć wyjazdów).Ostatnie ligowy mecz Czarni przegrali niefortunnie z Polpharmą w Starogardzie Gdańskim 76:78 po dobitce dystansowego rzutu Tonego Weedena, którą wykonał Brody Angley niemalże równo z końcową syreną meczu.
Jeśli chodzi o grę słupszczan to opiera się ona o zaprawionych w bojach PLK zawodników zagranicznych.Chris Daniels(niegdyś Kotwica Kołobrzeg), Mantas Cesnauskis, czy sprowadzeni w czasie sezonu podkoszowy Chris Booker i rozgrywający Tyrone Brazelton. Swoje do powiedzenia ma również strzelec dystansowy, kapitan ''Panter'' Marcin Sorka oraz Paweł Leończyk.Co ciekawe Dawid Przybyszewski, który przeniósł się z Kotwicy do Czarnych przed obecnymi rozgrywkami kompletnie zawodzi i jest tylko cieniem zawodnika, który miał znakomitą końcówkę rozgrywek 2008/2009 w barwach ''Czarodziejów z Wydm''.W obecnym sezonie to ledwie 3,6 punktów i 2,6 zbiórki na mecz.
Jeśli chodzi o gospodarzy, to wreszcie w ostatnim meczu było widać , że stanowią monolit.Niesamowicie szybki i wszędobylski Omni Smith jest w stanie poprowadzić drużynę do kolejnych sukcesów.Szersza ławka, możliwość rotacji, a co za tym idzie bardziej zbilansowana gra pomiędzy strefą obwodową a podkoszową były widoczne gołym okiem. Jeśli dodamy do tego żywiołowego Brandona Browna, który spędził już cały tydzień z drużyną w czasie treningów i powinien być przygotowany do gry może wyjść mieszanka wybuchowa, która zaskoczy Czarnych Słupsk.
Przypomnijmy również, że z pierwszym przełożonym starciem w Słupsku wygranym przez Czarnych 85:77 wiąże się spory niesmak, ponieważ w zespole gospodarzy zagrał Tyrone Brazelton-zdobywca 25 punktów(ściągnięty do klubu po terminie w którym pierwotnie to spotkanie miało być rozegrane).Najwidoczniej wcześniej dane słowo władz klubu z miasta nad rzeką Słupią jest nic nie warte...Pora więc wziąść rewanż za mecz w Słupsku i serię play offs minionego sezonu!!
SOBOTA .GODZINA 18.HALA MILENIUM.MUSISZ TAM BYĆ!!!
( pamiętajcie, że ilość wejściówek jest ograniczona)
Niegdyś ulubieniec fanów Kotwicy Kołobrzeg ''Krzysiek Danielski'
znów zawita w sobotę do miasta nad Parsęta.
znów zawita w sobotę do miasta nad Parsęta.
wtorek, 9 lutego 2010
Co'' w trawie '' piszczy...?
Przypominam, że wraz z pisaniem tego bloga dla kibiców koszykówki w naszym mieście, prowadzę wpisy do portalu o kołobrzeskiej Kotwicy. Chcesz się przekonać kto według portalu e-kotwica zasłużył na słowa uznania za ostatni mecz? Jeśli tak, to przeczytaj nasz ''Barometr PLK'', wydawany co tydzień w każdy wtorek.Oto link do ostatniego barometru:
http://e-kotwica.kolobrzeg.pl/news/news_672
Życzę miłej lektury, jednocześnie informując, że zapowiedź meczu derbowego - Kotwica Kołobrzeg - Czarni Słupsk będzie dostępna 10 lutego( czyli już w najbliższą środę) .
http://e-kotwica.kolobrzeg.pl/news/news_672
Życzę miłej lektury, jednocześnie informując, że zapowiedź meczu derbowego - Kotwica Kołobrzeg - Czarni Słupsk będzie dostępna 10 lutego( czyli już w najbliższą środę) .
niedziela, 7 lutego 2010
Kotwica nareszcie podnosi się z kolan!!!!! Czarodzieje z Wydm wygrali 84:78.
Kotwica Kołobrzeg-Znicz Jarosław
84-78
(27:22, 22:23, 15:18, 20:15)
Kotwica Kołobrzeg:
Omni Smith 23 pkt (5 as, 5 p!), A.Harington19(5x3), D. Harris 14(14 zb!), P.Stelmach 11(3x3), B.Diduszko 9(1x5), D.Bręk 0, Ł.Wichniarz 8(2x3), B.Brown 0, Sz.Rduch 0.
Znicz Jarosław:
T.Zabłocki 23 (7x3!, 6 zb.),J.Williamson 20 (6zb.) J.Chappel 17 (3x3,6 zb.), K.Mays 14 (3x3, 5zb, 5as), B.Sarzało 4, D.Wyka 0 , D.Witos 0 , A.Mikołajko 0.
Jeśli chodzi o sam przebieg spotkania to był to bój żywiołowy, toczony w szybkim tempie czyli w końcu zobaczyliśmy w Kołobrzegu ''ładną dla oka'' koszykówkę.Dość powiedzieć , że prowadzenie zmieniało się w tym meczu aż 16 razy!!!
I kwarta to bardzo dobra gra zespołowa Czarodziejów z Wydm'' .Punktowali Harington z dystansu, a także Wichniarz oraz Omni Smith.Szybkie kontrataki kończył akcjami 2+1 opoka Kotwicy Darrel Harris.Aż miło było popatrzeć jak zawodnicy zespołowo dzielą się piłką i grają finalnie do najlepiej ustawionego partnera.
Znicz natomiast odpowiadał zagraniami pod kosz do Wiliamsona, który braki w centymetrach nadrabiał swoim sprytem i przebiegłością sportową.
Gdy po dobrym otwarciu drugiej kwarty Kotwica wyszła nawet na 8 punktów przewagi po rzucie Diduszki(33:25) wydawało się, że gospodarze przygaszą na dobre 'Znicz''.Ci jednak nie odpuszczali i odpowiadali rzutami dystansowymi Tomasza Zabłockiego, na którego w pierwszej połowie nie było mocnych( 6 celnych trójek w tej części meczu).Tak więc na długą przerwę drużyny schodziły przy czteropunktowym prowadzeniu Kotwicy 49:45.
III odsłona to nadal zażarta walka o każdy punkt. Skuteczność rzutowa spadła, ale i tak byliśmy świadkami kilku efektownych akcji. Darrel Harris efektownie zablokował w obronie Kedricka Mays'a , a w kontrze za trzy trafił Łukasz Wichniarz wprowadzając w ekstazę kołobrzeskich fanów basketu.Następne akcje to skuteczne rzuty dystansowe Haringtona i po stronie gości Mays'a, Chappela i Williamsona.A gdy więcej miejsca po akcjach obwodowych miał pod koszem D.Harris skrzętnie to wykorzystywał i zdobywał punkty akcjami tyłem do obręczy.Dodać należy , że swoją skuteczność zatracił lepiej już pilnowany Zabłocki.Po 30 minutach więc Kotwica minimalnie lepsza 64:63.
IV kwarta rozpoczęłą się źle dla gospodarzy. Znicz wyszedł nawet na prowadzenie (71:73).Wtedy czas dla swojego zespołu zaordynował trener Blechacz.Poskutkowało. Sprawy w swoje ręce wziął kapitan zespołu Piotr Stelmach trafiając za 3.Punktowali także Diduszko oraz niesamowici tego dnia Harington i Smith.
Kluczowa akcja miała miejsce na 29 sekund przed końcem spotkania, gdy na tablicy widniał wynik 82:78 na korzyść gospodarzy. Kedrick Mays stracił piłkę w ataku pod wpływem podwajania go w obronie przez graczy Kotwicy, Znicz nie zdobył tak potrzebnych im punktów.Zwycięstwo gospodarzy przypięczętowali wsadem Adam Harington oraz Omni Smith z linii rzutów osobistych.
Wczorajszy mecz napawa optymizmem na przyszłość.Zawodnicy pokazali , że drzemie w nich spory potencjał, który może być przyczynkiem do lepszej gry w ostatniej fazie sezonu zasadniczego.
W najbliższą sobotę 13 lutego trzeci odcinek maratonu koszykarskiego w Kołobrzegu. Tym razem odwiedzi nas drużyna Energii Czarnych Słupsk!!!Czas więc na kolejne derby Pomorza Środkowego.Oby zwycięskie dla ''Czarodziejów z Wydm''.
Wszędobylski Omni Smith blokuje właśnie rzut K.Mays'a w IV kwarcie .Nasz podstawowy PG miał w tym spotkaniu wspóczynnik eval na poziomie 32!!
Darrel Harris zaciekle walczył z Johnem Williamsonem
o pozycję w polu trzech sekund.
A tak naprawdę PRAWDZIWYCH kibiców poznaje się w biedzie...
Co ciekawe na oficjalnej do niedawna (obecnie jest to prywatna witryna należąca do Pana Tomasza Kolasy) nastąpiło spore ożywienie. Jest zamieszczony filmik z decydujących fragmentów IV kwarty. Uważam , że jest to bardzo dobra inicjatywa i powinna być utrwalona.Oto adres filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=Mp7IOBG73fY&feature=player_embedded#więcej na:www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
piątek, 5 lutego 2010
Kotwica Kołobrzeg-Znicz Jarosław :zapowiedź
Kotwica do sobotniego mecz ze Zniczem przstapi po kolejnym nokaucie jaki zadała jej Polpharma Starogard Gdański.Czy więc możemy wierzyć w cud i zwycięstwo na własnym parkiecie w potyczce ze Zniczem.Ostatni raz bowiem Kotwica wygrała na własnym parkiecie 3 listopada 2009r z Turowem Zgorzelec!!!!Czy atutem moze być nowy człowiek w sztabie szkoleniowym -Jerzy Oejniczak, nestor koszykówki na Pomorzu Środkowym?Czy jest on w stanie wyzwolić w tej grupie zawodników cechy wolicjonalne i wprowadzić ducha zespołu do drużyny? Wielką zagadką jest Adam Harington,dla którego papierkiem lakmusowym świadczącym o jego przydatności w Kotwicy będzie sobotnie spotkanie.W innym razie szybko może pożegnać się z nowym pracodawcą.
Jeśli chodzi o najbliższego rywala, to jest to drużyna, która jest również w ''sportowym dołku'' i notuje znaczny regres w tabeli PLK. A trzeba pamiętać , że jarosławianie w pierwszej rundzie byli rewelacją rozgrywek i przez moment byli nawet w pierwszej czwórce tabeli.Wydaje się , że gra tria zawodników zza Oceanu- Keddrick Mays'a, Jeremy Chappel'a i John Williamson'a jest już skutecznie rozpracowywana przez rywali, przez co drużyna opierająca się w głównym stopniu właśnie na ich skuteczności notuje gorsze rezultaty( vide przegrany u siebie 68:85 mecz z warszawską młodzieżą z pod znaku Polonii 2011 Warszawa)
Czy Kotwica wraz z przejęciem sterów przez nowego prezesa Przemysława Lasika zacznie w końcu wygrywać i odbudowywać tak nadszarpnięte zaufanie kibiców?
Dowiesz się w sobotę o godz 18 w hali Milenium.Obecność obowiązkowa( bilety za jedyne 10 zł dla wszystkich kibiców) .Pamiętajcie ''Kotwica to MY""!!!
Jeśli chodzi o najbliższego rywala, to jest to drużyna, która jest również w ''sportowym dołku'' i notuje znaczny regres w tabeli PLK. A trzeba pamiętać , że jarosławianie w pierwszej rundzie byli rewelacją rozgrywek i przez moment byli nawet w pierwszej czwórce tabeli.Wydaje się , że gra tria zawodników zza Oceanu- Keddrick Mays'a, Jeremy Chappel'a i John Williamson'a jest już skutecznie rozpracowywana przez rywali, przez co drużyna opierająca się w głównym stopniu właśnie na ich skuteczności notuje gorsze rezultaty( vide przegrany u siebie 68:85 mecz z warszawską młodzieżą z pod znaku Polonii 2011 Warszawa)
Czy Kotwica wraz z przejęciem sterów przez nowego prezesa Przemysława Lasika zacznie w końcu wygrywać i odbudowywać tak nadszarpnięte zaufanie kibiców?
Dowiesz się w sobotę o godz 18 w hali Milenium.Obecność obowiązkowa( bilety za jedyne 10 zł dla wszystkich kibiców) .Pamiętajcie ''Kotwica to MY""!!!
środa, 3 lutego 2010
Kotwica Kołobrzeg- Polpharma 65-82
Ten mecz to był prawdziwy pogrom Czarodziejów z Wydm, a druzgocące ostatnie 3 minuty meczu skutecznie może odstręczyć nawet najzagożalszych kibiców koszykarskiej Kotwicy.W związku z półfinałowym starciem Polska-Chorwacja na Mistrzostwach Europy piłkarzy ręcznych była żenująca i wyniosła ok 400 osób!!!!W tym trzeba wliczyć grupkę 15 osobową wiernych fanów ze Starogardu Gdańskiego oraz grupę młodych adeptów piłki nożnej z Elbląga oraz fan club z Barwic. A więc samych rodowitych Kołobrzeżan było około trzy setki i w większości akcji zachowywali się jak na pogrzebie- cicho i z pokorą, zamiast dopingować swoich ulubieńców.Przypomina to bardziej piknik znany z meczów w Warszawie niż wspaniały, gorący doping, który był w sezonie 2008?2009 znakiem firmowym Kotwicy.
Kotwica wyszła na parkiet żelazną piątką Smith, Diduszko, Wichniarz, Stelmach , Harris,a po stronie gości w wyjściowym zestawieniu zobaczylismy Angley'a, Weedena, Majewskiego, Kuliga oraz Okafora.
Poczatek meczu charakteryzowała wielka indolencja strzelecka, którą przełamał dopiero w 2 minucie Tony Weeden zdobywając pierwsze punkty i wyprowadzając gości na prowadzenie 3:0.Kotwica dotrzymywała jednak kroku gościom, odgryzając się rzutami z dystansu B. Diduszko oraz punktami z pod kosza Harrisa.)W końcówce jak często ma to miejsce zabrakło koncentracji i wprowadzony z ławki eks azsiak Łukasz Wiśniewski trafił równo z syreną z dalekiego dystansu ustalając wynik po pierwszej kwarcie na 18:20.
To czego Kotwica nie potrafi robić sprawnie, udaje się przeciwnikom.Rotacja w dzisiejszej koszykówce to bardzo ważny czynnik, który powoduje dezorganzizację w szeregach rywali..Wprowadzenie Łukasza Wiśniewskiego zupełnie rozbiło obronę Czarodziejów z Wydm, których raz po raz karcił ''Wiśnia'' ,a gdy ten był lepiej pilnowany piłki były kierowane pod kosz do Patricka Okafora. Dobrą zmianę dał w Kotwicy Freeman, który zebrał parę piłek( jak się potem okazało nie dostał już jednak szans na grę w 2 połowie!). Z wyrównanego meczu zrobił się jednostronny spektakl i Polpharma powiększała swoją przewagę , która urosła aż do 11 punktów.Nieskuteczny był Harington, który raził pudłami nawet z otwartych pozycji.
Ktoś może równie dobrze zapytać jak wygrać mecz we własnej hali jeśli oddaje się 6( słownie sześć) prób rzutów dystansowych w pierwszej połowie !!!!!!!!!! Ze zbilansowaną koszykówką nie ma to raczej nic wspólnego.
Reprymenda w przerwie meczu trenera Pawła Blechacza podziałała. Kotwica zaczęła grać zdecydowanie szybciej i dokładniej w ataku oraz zacieśniła szyki w obronie.Odrabianie strat rozpoczął rzutem za trzy kapitan Piotr Stelmach, potem poprawili jeszcze Diduszko i Harris przywracając nadzieje kibiców na końcowy sukces.Niestety był to jedynie chwilowy zryw gospodarzy. Szkoleniowiec Polpharmy nie jest koszykarskim kelnerem i nie podał zwycięstwa ''Czarodziejom z Wydm''na tacy. Bogicevic zaordynował akcje do pewniaka Patrica Okafora, który ogrywał Stelmacha, swoją fizyczność pod koszem wykorzystywał Łukasz Majewski. Na dodatek świetne zawody rozgrywał Kulig, który wykańczał akcje pick and pop rzutami za trzy. Efekt porażający. Fragment 0:10 na korzyść gości i przewaga Polpharmy urosłą do 14 oczek(63:77).W końcówce, gdy wynik był roztrzygnięty szanse gry otrzymała kołobrzeska młodzież- Bartosz Matys, Wojciech Złoty oraz Szymon Rduch, który niespodziewanie znikł z meczowej rotacji.Ostatni akcent meczu to efektowny wsad najlepszego na placu Wiśniewskiego, który przypieczętował wysokie zwycięstwo''Tabletek''.
I kwarta- mamy jeszcze złudzenia...
Kotwica wyszła na parkiet żelazną piątką Smith, Diduszko, Wichniarz, Stelmach , Harris,a po stronie gości w wyjściowym zestawieniu zobaczylismy Angley'a, Weedena, Majewskiego, Kuliga oraz Okafora.
Poczatek meczu charakteryzowała wielka indolencja strzelecka, którą przełamał dopiero w 2 minucie Tony Weeden zdobywając pierwsze punkty i wyprowadzając gości na prowadzenie 3:0.Kotwica dotrzymywała jednak kroku gościom, odgryzając się rzutami z dystansu B. Diduszko oraz punktami z pod kosza Harrisa.)W końcówce jak często ma to miejsce zabrakło koncentracji i wprowadzony z ławki eks azsiak Łukasz Wiśniewski trafił równo z syreną z dalekiego dystansu ustalając wynik po pierwszej kwarcie na 18:20.
II kwarta- Wiśnia Show.
To czego Kotwica nie potrafi robić sprawnie, udaje się przeciwnikom.Rotacja w dzisiejszej koszykówce to bardzo ważny czynnik, który powoduje dezorganzizację w szeregach rywali..Wprowadzenie Łukasza Wiśniewskiego zupełnie rozbiło obronę Czarodziejów z Wydm, których raz po raz karcił ''Wiśnia'' ,a gdy ten był lepiej pilnowany piłki były kierowane pod kosz do Patricka Okafora. Dobrą zmianę dał w Kotwicy Freeman, który zebrał parę piłek( jak się potem okazało nie dostał już jednak szans na grę w 2 połowie!). Z wyrównanego meczu zrobił się jednostronny spektakl i Polpharma powiększała swoją przewagę , która urosła aż do 11 punktów.Nieskuteczny był Harington, który raził pudłami nawet z otwartych pozycji.
Ktoś może równie dobrze zapytać jak wygrać mecz we własnej hali jeśli oddaje się 6( słownie sześć) prób rzutów dystansowych w pierwszej połowie !!!!!!!!!! Ze zbilansowaną koszykówką nie ma to raczej nic wspólnego.
III kwarta i IV kwarta.pogoń Kotwicy, która zakończyła się...pogromem gospodarzy.
Reprymenda w przerwie meczu trenera Pawła Blechacza podziałała. Kotwica zaczęła grać zdecydowanie szybciej i dokładniej w ataku oraz zacieśniła szyki w obronie.Odrabianie strat rozpoczął rzutem za trzy kapitan Piotr Stelmach, potem poprawili jeszcze Diduszko i Harris przywracając nadzieje kibiców na końcowy sukces.Niestety był to jedynie chwilowy zryw gospodarzy. Szkoleniowiec Polpharmy nie jest koszykarskim kelnerem i nie podał zwycięstwa ''Czarodziejom z Wydm''na tacy. Bogicevic zaordynował akcje do pewniaka Patrica Okafora, który ogrywał Stelmacha, swoją fizyczność pod koszem wykorzystywał Łukasz Majewski. Na dodatek świetne zawody rozgrywał Kulig, który wykańczał akcje pick and pop rzutami za trzy. Efekt porażający. Fragment 0:10 na korzyść gości i przewaga Polpharmy urosłą do 14 oczek(63:77).W końcówce, gdy wynik był roztrzygnięty szanse gry otrzymała kołobrzeska młodzież- Bartosz Matys, Wojciech Złoty oraz Szymon Rduch, który niespodziewanie znikł z meczowej rotacji.Ostatni akcent meczu to efektowny wsad najlepszego na placu Wiśniewskiego, który przypieczętował wysokie zwycięstwo''Tabletek''.
Kotwica Kołobrzeg-Polpharma Starogard Gdański
65:82
(18:20, 13:22, 25:20, 9:20)
Kotwica Kołobrzeg:
D.Harris 19, O.Smith 15(1x5), B.Diduszko 12(2x2), P.Stelmach 10(2x2), Ł.Wichniarz 7(1x3), D.Bręk 2, B.Freeman 0, W. Złoty 0,S. Rduch 0.
Polpharma Starogard Gdański:
Ł.Wiśniewski 21(3x3), P.Okafor 17, D.Kulig 17(3x3), T.Weeden 10(2x3), U.Mirkovic 7, Ł.Majewski 4, B.Angley 4, P.Dąbrowski 2, K.Michałek 0.
więcej na: www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
piątek, 29 stycznia 2010
Mecz na przełamanie!!!
Już w sobotę 30 stycznia o godzinie 18 czekają na kibiców w hali widowiskowo sportowej Milenium wielkie koszykarskie emocje.Kotwica Kołobrzeg podejmie aktualnie trzecią drużynę ligowej tabeli -Polpharmę Starogard Gdański!!!
Kołobrzeżanie do meczu przeciwko ''Kociewskim Diabłom'' przystąpią w najsilniejszym zestawieniu- ze zdrowym Bartoszem Diduszko oraz zatwierdzonym już przez władze ligi nowym nabytkiem Adamem Haringtonem, dla którego będzie to debiut przed własną publicznością.Dla Kotwicy jest to bardzo istotne spotkanie w kontekście utrzymania.Teraz właśnie '' Czarodzieje z Wydm'' mają serię czterech meczy we własnej hali i jest to najlepsza okazja do podreperowania ligowego dorobku. Starcia z Polpharmą,Zniczem Jarosław, Energą Czarnymi Słupsk i Anwilem Włocławek mogą być kluczowe w kontekście utrzymania statusu drużyny ekstraklasowej.
Jeśli chodzi o sobotnie starcie, to Kotwica na pewno musi zwrócić uwagę na dwójkę liderów Polpharmy -podkoszowego Patricka Okafora oraz wyśmienitego obwodowego Tonego Weedena.Dobrze do zespołu wprowadził się również reprezentujący wcześniej AZS Koszalin Łukasz Wiśniewski oraz jak zawsze solidni Urus Mirkovic,Łukasz Majewski i Damian Kulig.
Jeśli chodzi o naszą drużynę duże nadzieje wiążemy z osobą Bartosza Diduszko, który powinien sobie przypomnieć o świetnej formie z pierwszej rundy rozgrywek.Lider Kotwicy Darrel Harris powinien rządzić na tablicach, a z obwodu trafiać winni Piotr Stelmach, Łukasz Wichniarz oraz Adam Harrington.Drużyna do najbliższych zawodów przystąpi podbudowana.Mimo, że była to tylko towarzyska potyczka( AZS-Kotwica) w Bobolicach to 24 stycznia ''Czarodzieje z Wydm'' pokazali, że drzemie w nich potencjał i możemy spodziewać się w przyszłości lepszych rezultatów.
Przypomnijmy, że w pierwszym starciu obu drużyn zdecydowanie górą była Polpharma wygrywając 79:58 zatrzymując w tamtym meczu lidera zespołu Darrela Harrisa na 6 punktach.Oby jutro miał miejsce w hali'' Milenium'' udany rewanż zespołu kołobrzeskiego.
Zapraszamy wszystkich kibiców basketu na sobotnie spotkanie. Niech gorący doping naszych kibiców koszykarzy do piątego zwycięstwa w lidze..
Tony Weeden to jeden z liderów Polpharmy.
Kołobrzeżanie do meczu przeciwko ''Kociewskim Diabłom'' przystąpią w najsilniejszym zestawieniu- ze zdrowym Bartoszem Diduszko oraz zatwierdzonym już przez władze ligi nowym nabytkiem Adamem Haringtonem, dla którego będzie to debiut przed własną publicznością.Dla Kotwicy jest to bardzo istotne spotkanie w kontekście utrzymania.Teraz właśnie '' Czarodzieje z Wydm'' mają serię czterech meczy we własnej hali i jest to najlepsza okazja do podreperowania ligowego dorobku. Starcia z Polpharmą,Zniczem Jarosław, Energą Czarnymi Słupsk i Anwilem Włocławek mogą być kluczowe w kontekście utrzymania statusu drużyny ekstraklasowej.
Jeśli chodzi o sobotnie starcie, to Kotwica na pewno musi zwrócić uwagę na dwójkę liderów Polpharmy -podkoszowego Patricka Okafora oraz wyśmienitego obwodowego Tonego Weedena.Dobrze do zespołu wprowadził się również reprezentujący wcześniej AZS Koszalin Łukasz Wiśniewski oraz jak zawsze solidni Urus Mirkovic,Łukasz Majewski i Damian Kulig.
Jeśli chodzi o naszą drużynę duże nadzieje wiążemy z osobą Bartosza Diduszko, który powinien sobie przypomnieć o świetnej formie z pierwszej rundy rozgrywek.Lider Kotwicy Darrel Harris powinien rządzić na tablicach, a z obwodu trafiać winni Piotr Stelmach, Łukasz Wichniarz oraz Adam Harrington.Drużyna do najbliższych zawodów przystąpi podbudowana.Mimo, że była to tylko towarzyska potyczka( AZS-Kotwica) w Bobolicach to 24 stycznia ''Czarodzieje z Wydm'' pokazali, że drzemie w nich potencjał i możemy spodziewać się w przyszłości lepszych rezultatów.
Przypomnijmy, że w pierwszym starciu obu drużyn zdecydowanie górą była Polpharma wygrywając 79:58 zatrzymując w tamtym meczu lidera zespołu Darrela Harrisa na 6 punktach.Oby jutro miał miejsce w hali'' Milenium'' udany rewanż zespołu kołobrzeskiego.
Zapraszamy wszystkich kibiców basketu na sobotnie spotkanie. Niech gorący doping naszych kibiców koszykarzy do piątego zwycięstwa w lidze..
Tony Weeden to jeden z liderów Polpharmy.
sobota, 23 stycznia 2010
Towarzysko i w końcu zwycięsko!!
W rozegranym w Bobolicach meczu sparingowym Kotwica pokonała rywala zza miedzy zespół AZS Koszalin 80:75 (21:21, 15:13 ,22:19 , 22:22 )W tym spotkaniu szansę na większe pokazanie swoich umiejętności otrzymali rezerwowi zawodnicy obu zespołów.
Tak punktowali:
AZS Koszalin:
Stępień 3 (1x3), Reese 0, Swanson 6 (2), Metelski 10, Arabas 9 (2), Tica 9, Ł. Diduszko 5, Kuebler 5 (1), Balcerzak 6 (2), Surmacz 22 (1), Milicić 0.
Kotwica Kołobrzeg
Rduch 4, Smith 2, B. Diduszko 7, Bręk 8 (2), Stelmach 12 (2), Danesi 5, Freeman 15, Harrington 6 (2), Chmielewski 2, Harris 14, Matys 2, Złoty 3.
.Jest ciekawa fotogaleria ze spotkania, która jest dostępna na stronie fan clubu AZS-u(oto link do niej):
http://www.naszazs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=266:koszykowka-zdjcia&catid=37:galeria&Itemid=56
Tak punktowali:
AZS Koszalin:
Stępień 3 (1x3), Reese 0, Swanson 6 (2), Metelski 10, Arabas 9 (2), Tica 9, Ł. Diduszko 5, Kuebler 5 (1), Balcerzak 6 (2), Surmacz 22 (1), Milicić 0.
Kotwica Kołobrzeg
Rduch 4, Smith 2, B. Diduszko 7, Bręk 8 (2), Stelmach 12 (2), Danesi 5, Freeman 15, Harrington 6 (2), Chmielewski 2, Harris 14, Matys 2, Złoty 3.
.Jest ciekawa fotogaleria ze spotkania, która jest dostępna na stronie fan clubu AZS-u(oto link do niej):
http://www.naszazs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=266:koszykowka-zdjcia&catid=37:galeria&Itemid=56
niedziela, 17 stycznia 2010
Polonia Azbud Warszawa-Kotwica Kołobrzeg 88:79
Kotwica przegrała sobotniego wieczoru już trzynaste spotkanie w obecnych rozgrywkach.Z relacji kibiców, którzy mieli okazję przybyć do hali widowiskowo-sportowej ''Koło'' przy ulicy Obozowej wynika jasno, że na parkiecie sędziowie podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji, które miały w konsekwencji wpływ na końcowy rezultat spotkania.
Darrel Harris w połowie 3 odsłony gry miał już na swoim końce 4 faule osobiste, to samo tyczy się kapitana zespołu Piotra Stelmacha.Jak się później okazało zawodnicy Ci za popełnione piąte przewinienia opuścili przedwcześnie parkiet i w kluczowych momentach spotkania nie pomogli ''Czarodziejom z Wydm'' w odniesieniu zwycięstwa.
Dobre złego początki...
Jeśli chodzi o sam przebieg gry to Kotwica sprawiała korzystne wrażenie, grając skutecznie dzięki naszemu żylaznemu tercetowi, który coraz lepiej rozumie się na parkiecie.Łukasz Wichniarz, Piotr Stelmach oraz lider drużyny Darrel Harris byli skuteczni z dystansu oraz poprzez penetracje podkoszowe.Aktywni byli Omni Smith i wracający po kontuzji Bartosz Diduszko, który tworzyli monolit.Efekt-Kotwica przejęła inicjatywę mocno rozpoczęła drugą kwartę i odskoczyła gospodarzom na 27:20.Potem na parkiecie wyróżniał się najlepszy dystansowy strzelec ''Czarnych Koszul'' Eddie Miller, który zdobywał punkty z obwodu.Kotwica nie odpuszczała i na długą przerwę schodziła prowadząc 40:35.
Dramat gości...
Kłopoty rozpoczęły się w 25 minucie gdzie 4 faul złapał Harris, a zmieniający go Brian Freeman nie wnosił już takiej jakości do gry drużyny.Bez swojego środkowego Kotwica zaczęła tracić przewagę.Nie pomogło dobre wprowadzenie się do gry Adama Harringtona i przebudzenie Omniego Smitha.Braki w strefie podkoszowej zaczęli wykorzystywać Harding Nana oraz grający zwykle jako skrzydłowy Przemysław Frasunkiewicz, który przeobraźił się w centra.Efektem było powiększające się prowadzenie Polonii-trzecia kwarta to otwarcie 14:4 na korzyść gospodarzy.
Kotwica w czwartej kwarcie potrafiła wrócić do gry, grając z niezwykłym zaangażowaniem bez swoich dwóch liderów( Stelmach i Harris popełnili po 5 fauli) doprowadziła do stanu 70:71.Brakowało punktów na przełamanie Polonii.W 38 minucie Bartosz Diduszko zaliczył stratę przy stanie 75:79 i popełnił zaraz po niej faul niesportowy na Millerze.Poszkodowany wykorzystywał rzuty osobiste, a w następnych akcjach trafiał z gry Przemysław Frasunkiewicz pieczętując ósme zwycięstwo Polonii Warszawa w sezonie 2009/2010.
Tak punktowali:
Polonia Warszawa:H. Nana 23 (1x3), E.Miller 20(4x3), P.Frasunkiewicz 16(1x3), J.Alexander 11,(1x3), M.Nowakowski 9, B.Hughes 4, A. Perka 4, M.Bacik 1.
Kotwica Kołobrzeg: Ł.Wichniarz 22(3x3), O.Smith 20, D.Harris 13(1x3), A.Harrington 7(1x3), P.Stelmach 6(2x3).
Zastanawia na pewno fakt braku w rotacji Szymona Rducha, który przecież we wcześniejszych meczach dawał niezłe zmiany doświadczonemu Łukaszowi Wichniarzowi oraz gorsza dyspozycja drugiego młodego wychowanka Dawida Bręka.
W przyszłym tygodniu jest przerwa w rozgrywkach ligowych, ponieważ będzie rozegrany mecz gwiazd ligi PLK i reprezentacji Polski w hali 100-lecia we Wrocławiu. Co ciekawe nie znalazł się w kadrze Gwiazd żaden z reprezentantów Kotwicy. Łukasz Wichniarz, Piotr Stelmach czy lider kotwicy Darrel Harris nie znaleźli uznania w oczach szkoleniowca drużyny gwiazd Tomasa Pacesasa.i prowadzącego w tym meczu kadrę Polski Radosława Czerniaka.
więcej na:www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
Darrel Harris w połowie 3 odsłony gry miał już na swoim końce 4 faule osobiste, to samo tyczy się kapitana zespołu Piotra Stelmacha.Jak się później okazało zawodnicy Ci za popełnione piąte przewinienia opuścili przedwcześnie parkiet i w kluczowych momentach spotkania nie pomogli ''Czarodziejom z Wydm'' w odniesieniu zwycięstwa.
Dobre złego początki...
Jeśli chodzi o sam przebieg gry to Kotwica sprawiała korzystne wrażenie, grając skutecznie dzięki naszemu żylaznemu tercetowi, który coraz lepiej rozumie się na parkiecie.Łukasz Wichniarz, Piotr Stelmach oraz lider drużyny Darrel Harris byli skuteczni z dystansu oraz poprzez penetracje podkoszowe.Aktywni byli Omni Smith i wracający po kontuzji Bartosz Diduszko, który tworzyli monolit.Efekt-Kotwica przejęła inicjatywę mocno rozpoczęła drugą kwartę i odskoczyła gospodarzom na 27:20.Potem na parkiecie wyróżniał się najlepszy dystansowy strzelec ''Czarnych Koszul'' Eddie Miller, który zdobywał punkty z obwodu.Kotwica nie odpuszczała i na długą przerwę schodziła prowadząc 40:35.
Dramat gości...
Kłopoty rozpoczęły się w 25 minucie gdzie 4 faul złapał Harris, a zmieniający go Brian Freeman nie wnosił już takiej jakości do gry drużyny.Bez swojego środkowego Kotwica zaczęła tracić przewagę.Nie pomogło dobre wprowadzenie się do gry Adama Harringtona i przebudzenie Omniego Smitha.Braki w strefie podkoszowej zaczęli wykorzystywać Harding Nana oraz grający zwykle jako skrzydłowy Przemysław Frasunkiewicz, który przeobraźił się w centra.Efektem było powiększające się prowadzenie Polonii-trzecia kwarta to otwarcie 14:4 na korzyść gospodarzy.
Kotwica w czwartej kwarcie potrafiła wrócić do gry, grając z niezwykłym zaangażowaniem bez swoich dwóch liderów( Stelmach i Harris popełnili po 5 fauli) doprowadziła do stanu 70:71.Brakowało punktów na przełamanie Polonii.W 38 minucie Bartosz Diduszko zaliczył stratę przy stanie 75:79 i popełnił zaraz po niej faul niesportowy na Millerze.Poszkodowany wykorzystywał rzuty osobiste, a w następnych akcjach trafiał z gry Przemysław Frasunkiewicz pieczętując ósme zwycięstwo Polonii Warszawa w sezonie 2009/2010.
Tak punktowali:
Polonia Warszawa:H. Nana 23 (1x3), E.Miller 20(4x3), P.Frasunkiewicz 16(1x3), J.Alexander 11,(1x3), M.Nowakowski 9, B.Hughes 4, A. Perka 4, M.Bacik 1.
Kotwica Kołobrzeg: Ł.Wichniarz 22(3x3), O.Smith 20, D.Harris 13(1x3), A.Harrington 7(1x3), P.Stelmach 6(2x3).
Zastanawia na pewno fakt braku w rotacji Szymona Rducha, który przecież we wcześniejszych meczach dawał niezłe zmiany doświadczonemu Łukaszowi Wichniarzowi oraz gorsza dyspozycja drugiego młodego wychowanka Dawida Bręka.
W przyszłym tygodniu jest przerwa w rozgrywkach ligowych, ponieważ będzie rozegrany mecz gwiazd ligi PLK i reprezentacji Polski w hali 100-lecia we Wrocławiu. Co ciekawe nie znalazł się w kadrze Gwiazd żaden z reprezentantów Kotwicy. Łukasz Wichniarz, Piotr Stelmach czy lider kotwicy Darrel Harris nie znaleźli uznania w oczach szkoleniowca drużyny gwiazd Tomasa Pacesasa.i prowadzącego w tym meczu kadrę Polski Radosława Czerniaka.
więcej na:www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
sobota, 16 stycznia 2010
Kotwica Kołobrzeg-AZS Koszalin 75-82
Przepraszam na początku za to, że ostatnie posty ukazują się z tygodniowym opóźnieniem-przyczyną jest sporo obowiązków akademickich w tym tygodniu,a w konsekwencji brak czasu.Post z meczu w Warszawie na pewno ukaże się w niedzielę do godz.12 .
Wracając do derbów to przynajmniej dla mnie-są one światełkiem w tunelu.Kotwica zagrała ambitnie, inteligentnie w ataku, gdzie szukała swoich przewag, a także pokazała, że zangażowania tej grupie zawodników nie brakuje.Uaktywnił się trener Blechacz,który zaczął żyć na trenerskiej ławce,zwiększył rotację, gdzie zaistniał wkońcu Harris Danesi. Brak Bartosza Diduszko, to jednak główna bolączka tego klubu.Gdy ''Czarodzieje z Wydm'' prezentują się dobrze przez trzy i pół kwarty następuje nagle zastój, obwodowi zawodnicy nie mają zmian, zaczynają być niedokładni, nieskuteczni w grze ofensywnej przez brak sił (vide Omni Smith).
Przebieg sobotniego spotkania to typowa walka punkt za punkt,która świadczyła o tym, że żadna ze stron nie będzie składać broni w derbowym starciu .Po stronie gospodarzy świetnie grał Piotr Stelmach oraz Łukasz Wichniarz, którzy dobrze rzucali z dystansu i przede wszystkim Darrel Harris, który jest niekwestionowanym liderem zespołu w całych rozgrywkach Zawód sprawił Omni Smith, który jest od kilku kolejek nieskuteczny w ataku-być może po powrocie B.D i przyjściu A.Haringtona poprawi się jego skuteczność.
Kluczowe dla losów pojedynku były rzuty osobiste, które seriami pudłowała Kotwica (w całym meczu tylko 56 % 13/23 ) uzyskując wynik poniżej przyzwoitości szczególnie zważywszy na fakt, że kołobrzeżanie grali przed własną publicznością.AZS rzuty za 1 pkt wykonywał na przyzwoitym procenicie(78% 26/33) co umożliwiało im spokojną grę do ostatnich sekund spotkania.
Akademicy grają pod kosz.
W tym meczu akademicy grali rozgrywali często swoje akcje do Vladimira Ticy, na którego kołobrzeżanie często nie mogli znaleźć po prostu recepty.Mierzący 208 cm Serb zdobył 21 pkt na fantastycznym procencie(9/12 z gry) zdobywając punkty w newralgicznych momentach meczu.Do tego swoje dołożył rzucający obrońca M.Kuebler 23 ''oczka ,kóry przypomniał sobie w tym spotkaniu jak rzuca się zza linii 6,25 trafiając ważną trójkę w czwartej odsłonie spotkania.Ostoją byli George Reese i Dante Swanson, których doświadczenie w takich starciach musiało po prostu zaprocentować.
Bartosz Diduszko & Adam Harrington
Wiele sobie obiecujemy po dojściu tej dwójki do kadry meczowej.Adam już zatwierdzony do gry po dojściu listu czystości ze Springfield, Bartek zdrowy i głodny gry.To znacznie urozmaici poczynania ''Kotwy'' , gdyż jej gra będzie znacznie mniej przewidywalna dla przeciwników i bardziej zbilansowana.Oby w hali ''Koło'' wyżej wymieniona dwójka pokazała, że gra ''Czarodziejów z Wydm'' może być lepsza, a gra w pre play-offs nie będzie jedynie dogrywaniem sezonu tylko walką o ćwierćfinał Mistzostw Polski.
Wracając do derbów to przynajmniej dla mnie-są one światełkiem w tunelu.Kotwica zagrała ambitnie, inteligentnie w ataku, gdzie szukała swoich przewag, a także pokazała, że zangażowania tej grupie zawodników nie brakuje.Uaktywnił się trener Blechacz,który zaczął żyć na trenerskiej ławce,zwiększył rotację, gdzie zaistniał wkońcu Harris Danesi. Brak Bartosza Diduszko, to jednak główna bolączka tego klubu.Gdy ''Czarodzieje z Wydm'' prezentują się dobrze przez trzy i pół kwarty następuje nagle zastój, obwodowi zawodnicy nie mają zmian, zaczynają być niedokładni, nieskuteczni w grze ofensywnej przez brak sił (vide Omni Smith).
Przebieg sobotniego spotkania to typowa walka punkt za punkt,która świadczyła o tym, że żadna ze stron nie będzie składać broni w derbowym starciu .Po stronie gospodarzy świetnie grał Piotr Stelmach oraz Łukasz Wichniarz, którzy dobrze rzucali z dystansu i przede wszystkim Darrel Harris, który jest niekwestionowanym liderem zespołu w całych rozgrywkach Zawód sprawił Omni Smith, który jest od kilku kolejek nieskuteczny w ataku-być może po powrocie B.D i przyjściu A.Haringtona poprawi się jego skuteczność.
Kluczowe dla losów pojedynku były rzuty osobiste, które seriami pudłowała Kotwica (w całym meczu tylko 56 % 13/23 ) uzyskując wynik poniżej przyzwoitości szczególnie zważywszy na fakt, że kołobrzeżanie grali przed własną publicznością.AZS rzuty za 1 pkt wykonywał na przyzwoitym procenicie(78% 26/33) co umożliwiało im spokojną grę do ostatnich sekund spotkania.
Akademicy grają pod kosz.
W tym meczu akademicy grali rozgrywali często swoje akcje do Vladimira Ticy, na którego kołobrzeżanie często nie mogli znaleźć po prostu recepty.Mierzący 208 cm Serb zdobył 21 pkt na fantastycznym procencie(9/12 z gry) zdobywając punkty w newralgicznych momentach meczu.Do tego swoje dołożył rzucający obrońca M.Kuebler 23 ''oczka ,kóry przypomniał sobie w tym spotkaniu jak rzuca się zza linii 6,25 trafiając ważną trójkę w czwartej odsłonie spotkania.Ostoją byli George Reese i Dante Swanson, których doświadczenie w takich starciach musiało po prostu zaprocentować.
Bartosz Diduszko & Adam Harrington
Wiele sobie obiecujemy po dojściu tej dwójki do kadry meczowej.Adam już zatwierdzony do gry po dojściu listu czystości ze Springfield, Bartek zdrowy i głodny gry.To znacznie urozmaici poczynania ''Kotwy'' , gdyż jej gra będzie znacznie mniej przewidywalna dla przeciwników i bardziej zbilansowana.Oby w hali ''Koło'' wyżej wymieniona dwójka pokazała, że gra ''Czarodziejów z Wydm'' może być lepsza, a gra w pre play-offs nie będzie jedynie dogrywaniem sezonu tylko walką o ćwierćfinał Mistzostw Polski.
Kotwica Kołobrzeg - AZS Koszalin
75-82
75-82
(15:21, 20:18, 22:18, 18:25)
Tak punktowali:
Kotwica Kołobrzeg: D. Harris 29 (3x3), P. Stelmach 19 (3x3), Ł. Wichniarz 14(2x3), O. Smith 7,D. Bręk 2,B.Freeman 2, H.Dannesi 2.
AZS Koszalin: M.Kuebler 23(3x3), V. Tica 21, I. Milicić 11 , G. Reese 10 A. Metelski 6, D. Swanson 6 , G. Arabas 5.
W rotacji trenera AZS Mariusza Karola było dziewięciu zawodników, z których żaden nie przebywał na parkiecie mniej niż 5 min efektywnego czasu gry.W Kotwicy było ich tylko ośmiu( nie wliczając krótkiego epizodu Bartka Matysa), a mimo to kołobrzeżanie dzielnie stawili czoła w derby Pomorza Środkowego. Taktyka polegająca na częstym rotowaniu składem, wstawkami agresywnej gry na całym parkiecie,a przede wszystkim dużą intensywnością gry przyniosła akademikom w Kołobrzegu sukces.
Klub kibica Kotwicy Kołobrzeg robił co mógł....
Kibice AZS dawali z siebie 100% .
A zawodnicy obu ekip walczyli z ogromnym
zaangażowaniem w każdej akcji spotkania.
źródło foto:własne
Więcej na :www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)










