Wracając do derbów to przynajmniej dla mnie-są one światełkiem w tunelu.Kotwica zagrała ambitnie, inteligentnie w ataku, gdzie szukała swoich przewag, a także pokazała, że zangażowania tej grupie zawodników nie brakuje.Uaktywnił się trener Blechacz,który zaczął żyć na trenerskiej ławce,zwiększył rotację, gdzie zaistniał wkońcu Harris Danesi. Brak Bartosza Diduszko, to jednak główna bolączka tego klubu.Gdy ''Czarodzieje z Wydm'' prezentują się dobrze przez trzy i pół kwarty następuje nagle zastój, obwodowi zawodnicy nie mają zmian, zaczynają być niedokładni, nieskuteczni w grze ofensywnej przez brak sił (vide Omni Smith).
Przebieg sobotniego spotkania to typowa walka punkt za punkt,która świadczyła o tym, że żadna ze stron nie będzie składać broni w derbowym starciu .Po stronie gospodarzy świetnie grał Piotr Stelmach oraz Łukasz Wichniarz, którzy dobrze rzucali z dystansu i przede wszystkim Darrel Harris, który jest niekwestionowanym liderem zespołu w całych rozgrywkach Zawód sprawił Omni Smith, który jest od kilku kolejek nieskuteczny w ataku-być może po powrocie B.D i przyjściu A.Haringtona poprawi się jego skuteczność.
Kluczowe dla losów pojedynku były rzuty osobiste, które seriami pudłowała Kotwica (w całym meczu tylko 56 % 13/23 ) uzyskując wynik poniżej przyzwoitości szczególnie zważywszy na fakt, że kołobrzeżanie grali przed własną publicznością.AZS rzuty za 1 pkt wykonywał na przyzwoitym procenicie(78% 26/33) co umożliwiało im spokojną grę do ostatnich sekund spotkania.
Akademicy grają pod kosz.
W tym meczu akademicy grali rozgrywali często swoje akcje do Vladimira Ticy, na którego kołobrzeżanie często nie mogli znaleźć po prostu recepty.Mierzący 208 cm Serb zdobył 21 pkt na fantastycznym procencie(9/12 z gry) zdobywając punkty w newralgicznych momentach meczu.Do tego swoje dołożył rzucający obrońca M.Kuebler 23 ''oczka ,kóry przypomniał sobie w tym spotkaniu jak rzuca się zza linii 6,25 trafiając ważną trójkę w czwartej odsłonie spotkania.Ostoją byli George Reese i Dante Swanson, których doświadczenie w takich starciach musiało po prostu zaprocentować.
Bartosz Diduszko & Adam Harrington
Wiele sobie obiecujemy po dojściu tej dwójki do kadry meczowej.Adam już zatwierdzony do gry po dojściu listu czystości ze Springfield, Bartek zdrowy i głodny gry.To znacznie urozmaici poczynania ''Kotwy'' , gdyż jej gra będzie znacznie mniej przewidywalna dla przeciwników i bardziej zbilansowana.Oby w hali ''Koło'' wyżej wymieniona dwójka pokazała, że gra ''Czarodziejów z Wydm'' może być lepsza, a gra w pre play-offs nie będzie jedynie dogrywaniem sezonu tylko walką o ćwierćfinał Mistzostw Polski.
Kotwica Kołobrzeg - AZS Koszalin
75-82
75-82
(15:21, 20:18, 22:18, 18:25)
Tak punktowali:
Kotwica Kołobrzeg: D. Harris 29 (3x3), P. Stelmach 19 (3x3), Ł. Wichniarz 14(2x3), O. Smith 7,D. Bręk 2,B.Freeman 2, H.Dannesi 2.
AZS Koszalin: M.Kuebler 23(3x3), V. Tica 21, I. Milicić 11 , G. Reese 10 A. Metelski 6, D. Swanson 6 , G. Arabas 5.
W rotacji trenera AZS Mariusza Karola było dziewięciu zawodników, z których żaden nie przebywał na parkiecie mniej niż 5 min efektywnego czasu gry.W Kotwicy było ich tylko ośmiu( nie wliczając krótkiego epizodu Bartka Matysa), a mimo to kołobrzeżanie dzielnie stawili czoła w derby Pomorza Środkowego. Taktyka polegająca na częstym rotowaniu składem, wstawkami agresywnej gry na całym parkiecie,a przede wszystkim dużą intensywnością gry przyniosła akademikom w Kołobrzegu sukces.
Klub kibica Kotwicy Kołobrzeg robił co mógł....
Kibice AZS dawali z siebie 100% .
A zawodnicy obu ekip walczyli z ogromnym
zaangażowaniem w każdej akcji spotkania.
źródło foto:własne
Więcej na :www.e-kotwica.kolobrzeg.pl


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz