Kotwica przegrała sobotniego wieczoru już trzynaste spotkanie w obecnych rozgrywkach.Z relacji kibiców, którzy mieli okazję przybyć do hali widowiskowo-sportowej ''Koło'' przy ulicy Obozowej wynika jasno, że na parkiecie sędziowie podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji, które miały w konsekwencji wpływ na końcowy rezultat spotkania.
Darrel Harris w połowie 3 odsłony gry miał już na swoim końce 4 faule osobiste, to samo tyczy się kapitana zespołu Piotra Stelmacha.Jak się później okazało zawodnicy Ci za popełnione piąte przewinienia opuścili przedwcześnie parkiet i w kluczowych momentach spotkania nie pomogli ''Czarodziejom z Wydm'' w odniesieniu zwycięstwa.
Dobre złego początki...
Jeśli chodzi o sam przebieg gry to Kotwica sprawiała korzystne wrażenie, grając skutecznie dzięki naszemu żylaznemu tercetowi, który coraz lepiej rozumie się na parkiecie.Łukasz Wichniarz, Piotr Stelmach oraz lider drużyny Darrel Harris byli skuteczni z dystansu oraz poprzez penetracje podkoszowe.Aktywni byli Omni Smith i wracający po kontuzji Bartosz Diduszko, który tworzyli monolit.Efekt-Kotwica przejęła inicjatywę mocno rozpoczęła drugą kwartę i odskoczyła gospodarzom na 27:20.Potem na parkiecie wyróżniał się najlepszy dystansowy strzelec ''Czarnych Koszul'' Eddie Miller, który zdobywał punkty z obwodu.Kotwica nie odpuszczała i na długą przerwę schodziła prowadząc 40:35.
Dramat gości...
Kłopoty rozpoczęły się w 25 minucie gdzie 4 faul złapał Harris, a zmieniający go Brian Freeman nie wnosił już takiej jakości do gry drużyny.Bez swojego środkowego Kotwica zaczęła tracić przewagę.Nie pomogło dobre wprowadzenie się do gry Adama Harringtona i przebudzenie Omniego Smitha.Braki w strefie podkoszowej zaczęli wykorzystywać Harding Nana oraz grający zwykle jako skrzydłowy Przemysław Frasunkiewicz, który przeobraźił się w centra.Efektem było powiększające się prowadzenie Polonii-trzecia kwarta to otwarcie 14:4 na korzyść gospodarzy.
Kotwica w czwartej kwarcie potrafiła wrócić do gry, grając z niezwykłym zaangażowaniem bez swoich dwóch liderów( Stelmach i Harris popełnili po 5 fauli) doprowadziła do stanu 70:71.Brakowało punktów na przełamanie Polonii.W 38 minucie Bartosz Diduszko zaliczył stratę przy stanie 75:79 i popełnił zaraz po niej faul niesportowy na Millerze.Poszkodowany wykorzystywał rzuty osobiste, a w następnych akcjach trafiał z gry Przemysław Frasunkiewicz pieczętując ósme zwycięstwo Polonii Warszawa w sezonie 2009/2010.
Tak punktowali:
Polonia Warszawa:H. Nana 23 (1x3), E.Miller 20(4x3), P.Frasunkiewicz 16(1x3), J.Alexander 11,(1x3), M.Nowakowski 9, B.Hughes 4, A. Perka 4, M.Bacik 1.
Kotwica Kołobrzeg: Ł.Wichniarz 22(3x3), O.Smith 20, D.Harris 13(1x3), A.Harrington 7(1x3), P.Stelmach 6(2x3).
Zastanawia na pewno fakt braku w rotacji Szymona Rducha, który przecież we wcześniejszych meczach dawał niezłe zmiany doświadczonemu Łukaszowi Wichniarzowi oraz gorsza dyspozycja drugiego młodego wychowanka Dawida Bręka.
W przyszłym tygodniu jest przerwa w rozgrywkach ligowych, ponieważ będzie rozegrany mecz gwiazd ligi PLK i reprezentacji Polski w hali 100-lecia we Wrocławiu. Co ciekawe nie znalazł się w kadrze Gwiazd żaden z reprezentantów Kotwicy. Łukasz Wichniarz, Piotr Stelmach czy lider kotwicy Darrel Harris nie znaleźli uznania w oczach szkoleniowca drużyny gwiazd Tomasa Pacesasa.i prowadzącego w tym meczu kadrę Polski Radosława Czerniaka.
więcej na:www.e-kotwica.kolobrzeg.pl
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz