Kotwica do sobotniego mecz ze Zniczem przstapi po kolejnym nokaucie jaki zadała jej Polpharma Starogard Gdański.Czy więc możemy wierzyć w cud i zwycięstwo na własnym parkiecie w potyczce ze Zniczem.Ostatni raz bowiem Kotwica wygrała na własnym parkiecie 3 listopada 2009r z Turowem Zgorzelec!!!!Czy atutem moze być nowy człowiek w sztabie szkoleniowym -Jerzy Oejniczak, nestor koszykówki na Pomorzu Środkowym?Czy jest on w stanie wyzwolić w tej grupie zawodników cechy wolicjonalne i wprowadzić ducha zespołu do drużyny? Wielką zagadką jest Adam Harington,dla którego papierkiem lakmusowym świadczącym o jego przydatności w Kotwicy będzie sobotnie spotkanie.W innym razie szybko może pożegnać się z nowym pracodawcą.
Jeśli chodzi o najbliższego rywala, to jest to drużyna, która jest również w ''sportowym dołku'' i notuje znaczny regres w tabeli PLK. A trzeba pamiętać , że jarosławianie w pierwszej rundzie byli rewelacją rozgrywek i przez moment byli nawet w pierwszej czwórce tabeli.Wydaje się , że gra tria zawodników zza Oceanu- Keddrick Mays'a, Jeremy Chappel'a i John Williamson'a jest już skutecznie rozpracowywana przez rywali, przez co drużyna opierająca się w głównym stopniu właśnie na ich skuteczności notuje gorsze rezultaty( vide przegrany u siebie 68:85 mecz z warszawską młodzieżą z pod znaku Polonii 2011 Warszawa)
Czy Kotwica wraz z przejęciem sterów przez nowego prezesa Przemysława Lasika zacznie w końcu wygrywać i odbudowywać tak nadszarpnięte zaufanie kibiców?
Dowiesz się w sobotę o godz 18 w hali Milenium.Obecność obowiązkowa( bilety za jedyne 10 zł dla wszystkich kibiców) .Pamiętajcie ''Kotwica to MY""!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz